A jednak Madonna ukrzyżowała się. Nie powstrzymała jej fala protestów, która przelała się przez Włochy. Protestował Kościół katolicki i świeccy urzędnicy z Rzymu. Ale największa skandalistka nie przejęła się tym specjalnie i poprowadziła koncert od początku do końca.
Być może, gdyby nie występowała w Rzymie i to zaledwie o kilometr od Watykanu, aż tak wielkiej afery by nie było. Jednak Madonna uwielbia skandale. Mimo głosów potępienia piosenkarka nie zrezygnowała z najbardziej bulwersującego elementu swojej światowej trasy koncertowej, czyli ukrzyżowania.
Już po raz kolejny zachowania królowej pop działają na Watykan jak płachta na byka. Za pierwszym razem był to pamiętny teledysk "Like a Prayer", w którym w tle paliły się krzyże, a Madonna uwodziła czarnoskórego Jezusa Chrystusa.
Trasa koncertowa Madonny promująca najnowszy album "Confession on the Dancefloor" potrwa do 21 września. Biletów już nie ma.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|