Gdy nauczyciele zaczęli alarmować, że młodzież ignoruje Szekspira, angielskie kuratoria wpadły na szalony pomysł. Pedagodzy stwierdzili "być albo nie być" i chcą przełożyć sztuki na język nadający się do krótkich SMS-ów. Będą wysyłać uczniom fragmenty dzieł na komórki! To, według władz, ma przekonać uczniów, że Szekspir jest "cool".

Jednak aktorzy i reżyserzy sztuk Szekspira są oburzeni. Dla nich to naruszenie największej świętości, jaką zna Anglia. Chcą, by nauczyciele chwycili się innych metod skłonienia młodzieży do czytania niż przerabianie sztuk. Ci jednak odpowiadają jak Ryszard III: "Postanowiłem na łotra się zmienić" i twierdzą, że zdania... nie zmienią.