Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej doceniło opowieść Alejandro Gonzaleza Inarritu o kłopotach, jakie mogą wyniknąć z różnic kulturowych. Obraz został nominowany między innymi w bardzo prestiżowej kategorii najlepszy film dramatyczny. Poza tym szansę na nagrodę ma grający główną rolę Brad Pitt.

Tuż za filmem Inarritu jest "Infiltracja" Martina Scorsese, która zdobyła sześć nominacji. Poza tym krytycy docenili "Królową" Stephena Frearsa - opowieść o brytyjskiej monarchini Elżbiecie II, a także historię zabójstwa senatora Roberta Kennedy'ego - "Bobby" w reżyserii Emilio Esteveza.

Spośród aktorów wyróżniono Leonardo DiCaprio, który zagrał m.in. w "Infiltracji". Zaś wśród pań nominowana jest Penelope Cruz za rolę w "Volverze" Pedro Almodovara. Z nominacji cieszy się też Mel Gibson, którego obraz "Apocalypto" o upadku cywilizacji Majów ma szansę na nagrodę w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny.

O tym, kto będzie się cieszył ze statuetek, przekonamy się 15 stycznia. I jak zwykle, dla wyróżnionych będzie to dobra wróżba przed ceremonią rozdania Oscarów. W zeszłym roku wróżba się sprawdziła - Złotego Globa, a potem Oscara, dostał Ang Lee, reżyser "Tajemnicy Brokeback Mountain".