Muzeum powstanie w argentyńskiej miejscowości Cholila. Tu właśnie Butch Cassidy ze swoim kompanem Sundance Kidem przybyli w 1902 roku z 32 tys. dolarów (wówczas był to majątek), które ukradli z amerykańskiego First National Bank. I zbudowali chatę, nad rzeką Chubut, w której według legendy kąpała się nago o zachodzie słońca kochanka Kida.

Dom ma powierzchnię 50 mkw. i jest cały z drewna. Tu właśnie ma powstać muzeum poświęcone słynnemu rewolwerowcowi. Swoją pomoc - finansową - w przedsięwzięciu zaoferowała legenda kina - Robert Redford. Tutejsze władze przyjęły wiadomość z radością. "Podjęliśmy już starania o przyjazd Redforda na otwarcie muzeum w przyszłym roku" - ogłosił burmistrz miasteczka Miguel Castro.

Czemu gwiazdor zapałał taką sympatią do dawnego zbira? Widać, ma do niego sentyment, po tym jak w 1969 roku zagrał kompana Butcha w słynnym westernie "Butch Cassidy i Sundance Kid".

Jeśli muzeum zostanie otwarte, być może znajdzie się w nim kopia listu Butcha Cassidy'ego do jego siostry, w którym opisywał swój pobyt w Chochili. Bandzior chwali się, że zdobył "300 sztuk rogacizny, 1500 owiec, 28 koni pod wierzch", dwóch robotników do pracy oraz "dom z czterema pokojami, szopą, stajnią i kurami". Ale jednak czuł się w nim samotny. Bo..."brakowało mu kucharki".

Po trzech latach spędzonych w miasteczku rewolwerowcy zbiegli do Chile, a następnie do Boliwii. Tu zginęli z rąk policjantów.