Pisarz Paulo Coehlo popiera piractwo w sieci
"Im więcej piractwa książkowego tym lepiej" - to kontrowersyjne zdanie nie wypłynęło z ust internetowego hakera, a słynnego brazylijskiego pisarza. Paulo Coelho, autor bestsellerowej książki "Alchemik" namawia internautów do dzielenia się jego twórczością w sieci i twierdzi, że "dobre czasy, kiedy każda idea miała swojego właściciela dawno odeszły" .
- Minister zaoferował pomoc Jerzemu Stuhrowi, aktor za nią podziękował
- Premier Donald Tusk o Szymborskiej: Uważny świadek naszych codziennych zmagań
- Odeszła jedna z najbardziej cenionych poetek
- Danuta Wałęsa i Marek Niedźwiecki docenieni przez klientów Empiku
- Wystawa "Kultura w czasach prezydencji" od soboty w Zachęcie
- Krystyna Janda o intensywnym 60 roku swojego życia
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
I nie są to puste słowa: Paulo Coehlo zaangażował się w kampanię promocyjną strony The Pirate Bay - jednego z najpopularniejszych miejsc do wyszukiwania torrentów, czyli plików zamieszczanych przez internautów.
Bestsellerowy pisarz nie tylko wspiera użytkowników strony thepiratebay.org, ale także rzuca im wyzwanie: Piraci wszystkich krajów łączcie się i udostępnijcie wszystko, co do tej pory napisałem! - zachęca.
Na swoim blogu Coehlo opowiada o nowym projekcie The Pirate Bay, który "w interesujący sposób promuje sztukę".
Jeśli masz zespół muzyczny, jesteś aspirującym producentem lub rysownikiem - masz szansę opublikować link do swojej twórczości na głównej stronie Pirate Bay. Jak tylko się o tym dowiedziałem od razu zdecydowałem się włączyć do tego projektu. Już kilka moich książek można stamtąd ściągać, a sprzedaż tylko wzrasta od czasu, gdy nielegalne wersje trafiły do internetu - przekonuje poczytny pisarz.
Zapraszam do ściągania moich książek za darmo. A jeśli wam się spodobają możecie kupić wersję papierową. Musimy powiedzieć branży, ze chciwość prowadzi donikąd - apeluje autor. I dodaje, że stare, dobre czasy, kiedy każda idea miała swojego właściciela dawno odeszły. Dziś wszyscy korzystamy z recyklingu tych samych schematów: love story, trójkąta miłosnego, walki o władze i opowieści o podróży. Wszyscy pisarze chcą, żeby ktoś czytał ich twórczość - niezależnie od tego, gdzie i jak to robi. W końcu im częściej słyszymy w radio piosenkę, tym bardziej skłonni jesteśmy kupić płytę. Tak samo z literaturą! Komuś spodoba się początek pirackiego egzemplarza książki i być może następnego dnia kupi ją w księgarni, bo czytanie z monitora go męczy.
Od czasu głośnego debiutu - "Alechmika" - po ostatnią powieść "Alef", Paulo Coehlo sprzedał na całym świecie ok 300 mln egzemplarzy książek. Pisarz twierdzi, że gdyby doliczyć do tego egzemplarze pirackie - ta imponująca liczba wzrosłaby jeszcze o 20 proc.
Pomysł Coehlo bardzo spodobał się czytelnikom, którzy określili go jako "wizjonera" i "wzór do naśladowania przez wszystkich".
Źródło: PAP






















































~djnacvolz2012-02-03 17:22
ceny są zbyt wysokie jak na moje zarobki, ryzyka nie lubię, więc:
1. ściągam "pirata" z netu
2. czytam go lub słucham
3. kupuje oryginał jeśli mi się podoba, jesli nie won z dysku
... i po sprawie
sami oceńcie, czy ktoś może na tym skożystać?
~Wiesio13 bicz na PISiory2012-02-02 21:38
Gdyby nie piraci
Chodziłbym bez gaci!
~~Wiesio13 bicz na PISiory2012-02-02 20:48
poczytaj tusku razem z bonim jak się wypowiadają prawdziwi ludzie godni naśladowania - admin hehe i admin 1 się znalazł
~bronek822012-02-02 20:08
Piraci Do toho. Wszystkiego dobrego Paulo Coehlo.
A jeśli chodzi o muzykę czy filmy w sieci to proste pytanie czemu mp3 nie sprzedają ci co je tworzą i nie mozna kupić ich pojedyczo tylko te płyty przeżytek już dawnej epoki i mało trwały materiał. Tak samo filmy czemu nikt nie sprzedaje filmów w sieci wszystkie te wytwornie i dają zarabiać pośrednikom jak można w świetniej jakości matrioszki sprzedawać. Nawet Playboy sprzedaje swoje filmy w sieci a reszta filmów to sie trzyma tych słabiutkich jak na dzisiejsze czasy DVD.
~Krax2012-02-02 19:08
Ale dlaczego miałby oddawać to, co uczciwie zarobił? Nigdzie nie przyznał, że był chciwy. Zgadza się z cywilizowanymi ludźmi, którzy uważają, że pewne dobra powinny być dostępne za darmo. Mam możliwość zdobycia filmu bez płacenia zań lub płacąc niewielką cenę w ten czy inny sposób. Jeżeli mi się spodoba, często kupuję go chociażby po to, żeby sobie postał na półce i żebym mógł go kiedyś wspólnie z przyjaciółmi obejrzeć.
~jasza2012-02-02 17:00
mam sporo płyt CD z muzyka,oryginały,ale najpierw słuchałem tych autorów na MP3.Gdybym nie usłyszałe ich w sieci,nie wiedziałbym ze istnieją!!Chocby taka kapela jak :"Creedens clear water revival"
~Um músico polonês2012-02-02 15:25
Pan Coelho z intelektualną gracją rewolucjonisty przyznaje, że był chciwy. OK. Sądząc po nakładach jego książek, ma już pieniędzy dość. Tylko dlaczego nie odda wszystkiego, co dotąd zarobił? I niech nie bierze za pewnik, że ktoś kupi moją płytę, kiedy już ją wcześniej ściągnął z sieci. Szczególnie, jeżeli ta płyta, z różnych powodów, ukazuje się tylko na rynku polskim, a nie, jak książki tego pana, na całym świecie. Zero subtelności w sprawach ekonomii u tak wyrafinowanego przecież pana Coelho...!
~DinX2012-02-02 13:53
Wszystkie pyty, które mi się naprawdę spodobały, które pobrałem z sieci, a gdyby nie sieć - nie miałbym o nich pojęcia - mam obecnie w oryginale, a niejednokrotnie ich zakup wymagał sporo ceregieli i sprowadzania z zagranicy...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!