1. JOLA RUTOWICZ

Stworzona przez nią najpierw w "Big Brotherze" postać wyzwolonej Polki w lateksie tak spodobała się rodakom, że przyjęli ją z całym dobrodziejstwem inwentarza: szerokimi jak łopaty tipsami, skrzeczącym głosem, różowym koniem pod pachą i mózgiem wielkości orzeszka. Mężczyźni zamykają się w dyskretnych miejscach z magzynem, do którego ostatnio pozowała, a młode dziewczęta chcą wyglądać dokładnie jak ona. Świat zwariował? Nie. Tak widocznie musi być.

p

2. DODA KONTRA STECZKOWSKA

3. "JAZDA FIGUROWA" MICHAŁA FIGURSKIEGO

Zapowiadało się jak potrójny axel na lodzie. A wyszło – jak cię mogę. Radiowiec Figurski zapragnął posmakować tafli szklanego ekranu i tak się zapatrzył w swojego kumpla Wojewódzkiego, że zerżnął od niego prawie cały program. Za ściąganie w szkole są jedynki.

4. AGNIESZKA Frytka Frika FRYKOWSKA

Słynna Frytka spółkująca w „Big Brotherze”, po serii operacji plastycznych postawiła na karierę dziennikarską. Plotkarski program „Lub czasopisma” mógłby być pewnym kandydatem do Złotej Maliny. Patrzenie na nowy nos i piersi Frykowskiej nudzi po kilku minutach.

5. FABRYKA GWIAZD

Trudno o większą pomyłkę tego roku, jeśli chodzi o programy. „Ranking gwiazd” okazał się „Idolem” w nowych dekoracjach, a gigantyczny budżet na produkcję i opłacenie gwiazd zasiadających w jury poszedł w gwizdek. Marnej oglądalności nie podzwyższył nawet skandal z jednym uczestników, który w młodości grał w gejowskich filmach pornograficznych, ani sztuczne pyskówki między Kayah i Tedem oraz Tedem i Pawłem Rurakiem-Sokalem z Blue Cafe. Hitem jest jednak rola Kayah w programie: siedziała w jury i chłodziła lico wiatraczkiem.

6. AGNIESZKA CHYLIŃSKA

Zadziorna rockmanka Chylińska odkąd została matką, zmiękła. A jako jurorka w programie „Mam talent” zalewała się łzami na dźwięk przeboju Niemena „Dziwny jest ten świat” w wykonaniu, delikatnie rzecz ujmując, nie do końca czysto śpiewającej dziewczynki. Czy można jej wierzyć?

7. MARTA ŻMUDA-TRZEBIATOWSKA

Młodziutka aktorka, która jeszcze niedawno kończyła podstawówkę w Przechlewie, dziś zajęła miejsce Kasi Cichopek. Ładna, miła, uprzejma. Ma wszystkie cechy, by być ukochaną wnuczką wszystkich polskich babć, które łkały krokodylimi łzami, gdy wraz z narzeczonym Adamem Królem odpadała z „Tańca z gwiazdami”. Trzecie miejsce w popularnym programie wystarczyło jej jednak, by zawładnąć umysłami masowej wyobraźni, zgarnąć prestiżowe laury w postaci Róż Gali i znaleźć się na okładkach kolorowych pism. Co z tego, że jest nijaka i nie ma nic sensownego do powiedzenia, a jej gra aktorska smakuje jak czerstwy kawałek chleba? Jak widać wystarczy być.