Wydawnictwo HarperCollins Publishers potwierdziło w czwartek, że to William Boyd będzie autorem kolejnej części Jamesa Bonda. Akcja rozgrywać się będzie pod koniec lat 60., ale nieznany jest jeszcze tytuł projektu.

Boyd znany z Polsce z powieści takich jak "Bez wytchnienia" (Restless) czy "Pancernik" (Armadillo) dołączy w ten sposób do grona współczesnych pisarzy, którzy po śmierci Iana Fleminga (1964) podjęli się kontynuowania losów Bonda. Wcześniej powieści o agencie 007 stworzyli także Sebastian Faulks i Jeffrey Deaver.

Pisarz określił kontrakt na napisanie szpiegowskiego thrillera z Bondem w roli głównej jako "życiową szansę". Dodał, że chce osadzić akcję pod koniec lat 60. i powrócić do stylu pisania, który charakteryzował oryginalne książki Fleminga.

William Boyd pochodzi z rodziny szkockiej, ale urodził się Ghanie w 1952 roku. Dzieciństwo spędził w Ghanie oraz w Nigerii, gdzie jego matka pracowała jako nauczycielka, a ojciec jako lekarz. Brutalna wojna w Nigerii wstrząsnęła nim i wpłynęła na jego twórczość.

Z Afryki Boyd przeniósł się do Wielkiej Brytanii, gdzie studiował w Oksfordzie. Atmosferę tego akademickiego miasta oddał w swojej ostatniej powieści "Bez wytchnienia". Przez wiele lat studiował i pracował na uniwersytecie, zanim nie poświęcił się pisaniu powieści i scenariuszy. Jego pierwsza książka "Good Man in Africa" została opublikowana w 1981 roku, a zekranizowana w 1994 roku. W obsadzie znalazł się Sean Connery.

Również najnowsza książka o Bondzie - patrząc na sukces serii filmów - ma duże szanse na ekranizację. Powieść ma trafić na rynek jesienią 2013 roku.