Ta książka odmieniła moje życie - napisał Michael Dobbs, autor "House of Cards", książki, na postawie której powstał najgłośniejszy serial XXI wieku.

Jakie były kulisy powstania książki? Oddajmy głos samemu autorowi.

Centrala Partii Konserwatywnej, rok 1987. Tydzień przed wyborami byłem szefem kancelarii premier Margaret Thatcher. Za chwilę miała odnieść trzecie, rekordowe zwycięstwo w wyborach, ale pewien niekorzystny sondaż i nietypowa dla niej nerwowość przekonały ją, że może przegrać. Od wielu dni miała problemy ze snem i wściekle bolał ją ząb i uznała, że ktoś inny powinien pocierpieć. Tym kimś okazałem się ja. W dniu, który potem nazwano "chwiejnym czwartkiem", zaczęła się pieklić, wywołała burzę, była okrutnie niesprawiedliwa. Wielokrotnie zamachnęła się na mnie swoją metaforyczną torebką. Miałem stać się kolejnym przypisem w księdze historii.

Czy było warto? Tego autor nie zdradza. Jako były doradca Thatcher stwierdza dyplomatycznie, że "można tak powiedzieć, ale nie mogę tego w żaden sposób skomentować". Dobbs przyznaje jednak, że wydarzenia te pomogły mu znaleźć bohatera książki o pozbyciu się premiera. Tak narodził się Francis Ewan Urquhart. Jego inicjały nie są przypadkowe. FU, wymawiane jako "ef ju", to skrót od "fuck you".

Głównym mottem Francisa jest stwierdzenie: Nic nie trwa wiecznie, ani śmiech, ani żądza, ani nawet samo życie. Wszystko się kiedyś kończy. Dlatego chcemy wyciągnąć jak najwięcej z tego, co mamy. I wokół tego stwierdzenia toczy się całe życie głównego bohatera. Urquhart do wszystkiego dochodzi po trupach, bez skrupułów. Wierzy, że człowieka motywuje nie szacunek, lecz strach.

Kiedy ktoś się ciebie boi, zniszczysz go, zmiażdżysz, a w efekcie on zawsze obdarzy cię szacunkiem. Prymitywny strach jest upajający, wszechogarniający, wyzwalający. Zawsze silniejszy od szacunku. Zawsze.

25 lat później amerykański serial i jego bohater Frank Underwood stały się przyczyną, dla której "House of Cards" została wydana ponownie. Jest to odnowiona wersja powieści. Michael Dobbs lekko ubarwił postacie, a dialogi są bardziej cięte.

Michael Dobbs "House of cards. Bezwzględna gra o władzę" Wydawnictwo Znak Litera Nowa