Celem podróży Tadeusza i Wandy Biedzkich była gwinejska wioska Meliandou, w której w grudniu 2103 zmarł 2-letni chłopczyk Emile Ouamouno – pacjent zero od którego zaczęła się epidemia eboli.

Swoją wyprawę rozpoczęli w Gambii, następnie odwiedzili Senegal, Sierra Leone i Gwineę. Na każdym kroku swojej podróży napotykali plakaty ostrzegające przed ebolą. Miejscowa ludność, choć przerażona epidemią, nie reagowała jednak na zalecenia lekarzy i epidemiologów. Rozdawane przez wolontariuszy mydła natychmiast wyrzucali, sądząc, że to one zarażają wirusem. Chorych nie chcieli oddawać do szpitali, bowiem byli przekonani, że tam morduje się ludzi.

Mieszkańcy Afryki wciąż praktykują także tradycję całowania zmarłych podczas pogrzebu, gdy tymczasem ryzyko zarażenia wirusem jest największe w ostatnich dniach życia i zaraz po śmierci. W rozprzestrzenianiu się eboli pomagają również muzułmańskie obrzędy pogrzebowe ghusl-al.-mayet, polegające na wycinaniu jelit zmarłego, a następnie obmywaniu ciała w tym samym naczyniu przez jego krewnych. Mieszkańcy dotkniętych ebolą krajów nie przestrzegają także zakazu spożywania mięsa nietoperzy, które roznoszą śmiercionośnego wirusa. W takich warunkach za prawdziwy cud można uznać fakt, iż epidemię eboli w Afryce w ogóle udało się opanować.

W książce Tadeusz Biedzki pisze także o biedzie i braku nadziei, które towarzyszą tamtejszej ludności. Każdy napotkany Afrykanin pyta, czy biali podróżnicy zabiorą go ze sobą do Europy, która jawi im się jako raj na Ziemi. Poznany w Gambii Ebrima, pokazał podróżnikom swoje niezwykle ubogie mieszkanie i powiedział:

Widzisz jak żyję. I tak od 15 lat, bez żadnej szansy na zmianę. Nawet ożenić się nie mogę, bo gdzie sprowadzę żonę, za co ją utrzymam? Wszyscy wokół mają tak samo. Nie dziw się, że każdy tu marzy, by dostać się do Europy. W telewizji widzimy, jak tam żyjecie. Ale wizy zdobyć nie sposób. Jedyna możliwość, to nielegalny przerzut.

Książkę wzbogacają liczne zdjęcia zrobione przez Tadeusza Biedzkiego podczas jego podróży. Reportaż "W piekle eboli" ukazał się nakładem wydawnictwa Bernardinum.