Treść listu publikuje "Gazeta Wyborcza".

List otwarty do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Pragniemy wyrazić nasz sprzeciw wobec odwołania Grzegorza Gaudena z funkcji dyrektora Instytutu Książki.

Domyślamy się, że nasz protest nie odniesie skutku - nowy rząd już nas przyzwyczaił do lekceważenia opinii publicznej - ale chcemy, żeby to było powiedziane: Grzegorz Gauden był doskonałym dyrektorem Instytutu, od lat świetnie prowadził bardzo fachowy zespół. Owocnie kontynuując pracę rozpoczętą przez Albrechta Lemppa, doprowadził do rozkwitu tej ważnej dla wspierania polskiej literatury placówki. Instytut Książki kierował się zawsze kryteriami czysto merytorycznymi, nikomu nie zaglądał do legitymacji partyjnej. Natomiast odwołanie Grzegorza Gaudena jest aktem politycznej zemsty i może tylko zaszkodzić polskiej kulturze.

Marek Bieńczyk, Anna Bikont, Jacek Bocheński, Stefan Chwin, Tadeusz Dąbrowski, Jacek Dehnel, Janusz Głowacki, Paweł Huelle, Ignacy Karpowicz, Krystyna Kofta, Julian Kornhauser, Hanna Krall, Jerzy Kronhold, Zbigniew Kruszyński, Ryszard Krynicki, Krystyna Lars, Ewa Lipska, Mikołaj Łoziński, Dorota Masłowska, Wiesław Myśliwski, Tadeusz Nyczek, Joanna Olczak-Ronikier, Kazimierz Orłoś, Jerzy Pilch, Tomasz Różycki, Krzysztof Siwczyk, Mariusz Szczygieł, Wojciech Tochman, Olga Tokarczuk, Barbara Toruńczyk, Adam Zagajewski

Grzegorz Gauden został w piątek odwołany ze stanowiska dyrektora Instytutu Książki. Jako powody dymisji Anna Lutek, rzecznik MKiDN, wymieniła wyniki kontroli w IK przeprowadzonej jeszcze przez min. Omilanowską oraz brak skutecznych działań IK w powstrzymaniu spadku czytelnictwa.

Instytutem Książki Gauden kierował przez osiem lat. Rzecznika MKiDN, wyjaśniła, że podstawą jego dymisji były wyniki kontroli przeprowadzonej w kwietniu ub. roku przez min. kultury Małgorzatę Omilanowską. Kontrola ta wykazała przekroczenie budżetu IK a także nieprawidłowości w zawieranych przez IK umowach. Kolejną kontrolę zarządzono w grudniu zeszłego roku i potwierdziła ona, że w Instytucie Książki" "nie dzieje się dobrze", jak powiedziała Lutek.

Według niej na decyzji o dymisji Gaudena zaważyły też badania czytelnictwa Polaków ogłoszone w marcu przez Bibliotekę Narodową. Wykazały one, że 63 proc. Polaków w 2015 r. nie przeczytało ani jednej książki. To najgorszy wynik od ponad dekady; 14 proc. badanych Polaków znalazło się poza kulturą pisma - nie czyta książek, gazet ani wiadomości w internecie. - Od kilu lat MKiDN przeznacza spore środki na promocję czytelnictwa - to jedno z zadań Instytutu Książki. Jak widać, nie przynosi to żadnych efektów, a działania podejmowane przez tę instytucję są niezadowalające - mówiła Lutek PAP.

Grzegorz Gauden w latach 1975–1977 pełnił funkcję przewodniczącego komisji kultury zarządu wojewódzkiego Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. Na początku lat 80. działał w Solidarności, był redaktorem naczelnym dziennika "Wiadomości Dnia", a także "Obserwatora Wielkopolskiego". Po wprowadzeniu stanu wojennego internowano go na okres od 13 grudnia 1981 do 7 lipca 1982. Po zwolnieniu współpracował z wydawnictwami drugiego obiegu. Od 1984 do 1993 przebywał na emigracji w Szwecji. Studiował na Uniwersytecie w Lund, organizował szwedzki Komitet Poparcia Solidarności.

Od 1989 r. zaczął publikować w prasie krajowej, m.in. we "Wprost". Po powrocie do kraju został przedstawicielem koncernu Bulls Press zajmującego się dystrybucją w Polsce komiksów i materiałów agencyjnych. Od 1995 pozostawał związany z norweskim koncernem prasowym Orkla Media. W 1999 został prezesem zarządu spółki Presspublica, a w okresie od września 2004 do września 2006 był redaktorem naczelnym dziennika "Rzeczpospolita".

Instytut Książki to narodowa instytucja kultury, której celem jest popularyzacja książek i czytelnictwa oraz promocja polskiej literatury i języka polskiego na świecie. Od 1 kwietnia 2010 Instytut przejął wydawanie czasopism patronackich ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Nazwisko następcy Gaudena na stanowisku dyrektora IK nie jest jeszcze znane, ale, jak powiedziała Lutek, zostanie ono ogłoszone "w najbliższym czasie".