Dziennik Gazeta Prawana logo

Z narciarskiego stoku do studia nagrań

12 października 2007, 11:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tata szkolił go na narciarza, a dziadek tenor, w genach przekazał mu bakcyla muzyki. I tak od 31 lat w Andrzeju Balchedzie walczą te dwie pasje. Dzięki pierwszej wywalczył piąte miejsce w narciarstwie alpejskim na olimpiadzie w Nagano, dzięki drugiej właśnie nagrał swoją pierwszą płytę "Od Gibraltaru do Tatr"!
Muzyczny światek nie przywitał narciarza z otwartymi ramionami. Jeszcze zanim płyta trafiła do sklepów, Andrzej Bachleda próbował swoich sił w Opolu - bez powodzenia. Andrzej dał z siebie wszystko, ale jego piosenka "Nie będę" nie przypadła do gustu jury.

Teraz płyta trafiła do rąk zwykłych słuchaczy. Na krążku "Od Gibraltaru do Tatr" znalazło się 13 kawałków. Andrzej Bachleda nie tylko zaśpiewał, ale też ułożył słowa i napisał muzykę. Jest w niej wszystkiego po trochu: od folku, przez rytmy latynoskie po... muzykę starofrancuską.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj