Dziennik Gazeta Prawana logo

Remiksy z więziennymi melodiami hitem w Moskwie

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Album z więziennymi songami z czasów Stalina, przyrządzony w hawajskim sosie a'la Beach Boys, bije rekordy popularności i błyskawicznie znika ze sklepowych półek. Płyta sprzedaje się tak dobrze, że wytwórnia muzyczna eksportuje ją do innych krajów Europy Wschodniej. Niezwykła dawka iście wisielczego, rosyjskiego humoru być może niedługo trafi do Polski.
Z okładki płyty uśmiecha się Józef Stalin w hawajskim naszyjniku z... ludzkich czaszek. W tle widać obóz pracy, nad którym zachodzi słońce. Klimat śmierci nie jest obcy założycielowi zespołu i autorowi większości piosenek. Pochodzący z Moskwy Michaił Antipow na co dzień pracuje w kostnicy szpitala miejskiego.

Choć jego zespół istnieje już sześć lat, muzyczne hobby dopiero od niedawna zaczęło przynosić konkretne pieniądze. Niezwykłe połączenie stylistyki melodii amerykańskich surferów lat 60. z balladami i wierszami, pisanymi przez ludzi niszczonych przez Stalina w rosyjskich gułagach, stworzyło mieszankę nie z tej ziemi.

Gulag Tunes, czyli Melodie z Gułagu ukazały się nakładem wytwórni muzycznej Sojuz.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj