Dziennik Gazeta Prawana logo

Mietek Szcześniak wraca z nowym pseudo i płytą

12 października 2007, 13:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miecz Szcześniak - to nowy pseudonim wokalisty Mieczysława Szcześniaka. "Najbliżsi zawsze mówili do mnie Mieczu" - zdradza artysta w rozmowie z DZIENNIKIEM i dodaje: "Sława od miecza brzmi superdumnie!" Ale piosenkarz zmienił nie tylko sceniczną ksywę. Sam przeszedł prawdziwą metamorfozę!
Szcześniak wraca z nową płytą pt. "Zwykły cud". Śpiewa na niej m.in. z Pauliną Przybysz z Sistars i raperem Mezo. Czy zaprosił ich, bo są popularni? Żeby i jemu przybyło fanów? "Nie kieruję się w życiu notowaniami" - zapewnia Szcześniak. "Gdybym to robił, byłbym szczupłym brunetem, który nagrywa dance i króluje w dyskotekach" - dodaje ze śmiechem.

Tak rzeczywiście nie jest. A Mietek wybrał Mezo, bo jego kawałek "Ważne" jest mądry i szczery. Z kolei jedną z sióstr Przybysz zaprosił, bo od lat bardzo chciał z nią zaśpiewać.

I chyba Mieczu mówi szczerze, że nie śpiewa dla kasy. Gdy wygrał festiwal w Sopocie w 1989 roku i dostał Bursztynowego Słowika, otrzymał propozycję współpracy z zespołem Modern Talking. Ale ją odrzucił. "Dobra muza jest zawsze najważniejsza" - zwierza się DZIENNIKOWI.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj