Dziennik Gazeta Prawana logo

Guns N' Roses obrzuceni butelkami

13 października 2007, 16:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dali koncert z narażeniem życia. Tak groźnie zrobiło się podczas występu Guns N' Roses w brytyjskim mieście Newcastle. Grających rockmenów zaskoczył spadający na scenę z widowni grad butelek. Agresywni fani nie zaprzestali ataku, nawet gdy amerykański zespół przerwał koncert.

"Nie przejąłem się za bardzo tym, że dostałem butelką. Przestaliśmy grać i daliśmy wyraźne ostrzeżenie. Zaczęliśmy kawałek raz jeszcze i zagraliśmy go do końca" - opowiada lider zespołu, Axl Rose. Jednak ostrzeżenie nie pomogło, a tylko rozjuszyło fanów. W stronę rockmenów znów poleciało szkło.

Tego było już za wiele, nawet dla twardego zazwyczaj Axla. Natychmiast zarządził ewakuację zespołu ze sceny. Wtedy ktoś z publiki rzucił jakimś twardym przedmiotem prosto w twarz lidera. Na szczęście muzykowi nic się nie stało.

"Spluwy i Róże" mają jeszcze na Wyspach do zagrania cztery koncerty. Skoro już muszą grać dla agresywnych Brytyjczyków, powinni przynajmniej zafundować sobie na scenę solidne zbroje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj