Muzyczne atrakcje za nami, teraz Kostrzyn nad Odrą czeka wielkie sprzątanie. Wszystko może potrwać nawet miesiąc! Miasto trzeba doprowadzić do ładu po najeździe 150 tysięcy ludzi, którzy byli na Przystanku Woodstock.
Wielkie porządki zaczęły się już wczoraj. Najpierw miotły w ręce wziął Pokojowy Patrol (wcześniej pomagał woodstockowiczom) i ogarnął pole namiotowe oraz miejsce przed sceną. Resztę sprzątną służby miejskie. A roboty mają na najbliższych kilka tygodni.
Ostatni festiwalowicze wracają do domu dopiero dzisiaj. Sam Jurek Owsiak mówi, że był to, jak dotąd, najlepszy festiwal w historii. W ciągu dwóch dni zagrało ponad 30 zespołów dla 150 tysięcy ludzi.
Jest też czarna strona festiwalu: trzy osoby nie doczekały jego końca. Jedna wypadła z pociągu jeszcze w drodze na Woodstock, dwie zmarły na miejscu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl