Dziennik Gazeta Prawana logo

Monte Carlo nie posłucha Toma Jonesa na żywo

12 października 2007, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tom Jones ma pecha. Choroby się do niego przyczepiły i kiedy z jednej wyjdzie, to wpada w następną. Z powodu infekcji płuc znowu musiał odwołać koncerty. Tym razem w Monte Carlo.

To już kolejny raz, kiedy fani tego piosenkarza znowu nie usłyszą go na żywo. Poprzednim razem, gdy miał wystąpić w Atlantic City, zachorował na zapalenie strun głosowych. Co w oczywisty sposób uniemożliwiło mu występ.

"What's New Pussycat" czy "Sex Bomb" to jedne z najlepiej znanych piosenek Toma Jonesa. Kiedy zaczynał w latach 60., nikt nie przypuszczał, że sprzeda pięć milionów płyt na całym świecie i dla niejednej kobiety będzie symbolem seksu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj