Dziennik Gazeta Prawana logo

Srebrny jubileusz George'a Michaela

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To już 25 lat na scenie... i to nie byle jakich! Poza wywołaniem kilku skandali obyczajowych George Michael stworzył w tym czasie mnóstwo bardzo dobrych piosenek. 13 listopada fani dostaną od piosenkarza nie lada gratkę: dwie płyty z największymi przebojami.

Jeśli komuś będzie mało, będzie mógł kupić zestaw z trzema płytami, na których - oprócz znanych i lubianych utworów - znajdzie się kilka nowych. A jeśli to jeszcze komuś nie wystarczy, to w sklepie będzie na niego czekać podwójne DVD z występami George'a Michaela.

Przy okazji tego jubileuszu warto przypomnieć, kim jest George Michael. Pierwsze skojarzenie? Brytyjski skandalista. To on był jednym z pierwszych artystów, którzy głośno przyznali się do homoseksualizmu. To jego aresztowano kilka lat temu za uprawianie seksu oralnego w publicznej toalecie. To również jego trzy miesiące temu dziennikarze podpatrzyli, jak uprawia seks w parku z... 58-letnim bezrobotnym. Ale sam George Michael zupełnie się tym nie przejmuje. Bez żenady przyznał, że już jako nastolatek lubił seks w miejscach publicznych. A jego partner nie ma nic przeciwko temu.

Ale przecież 240 tysięcy sprzedanych biletów na koncerty George'a Michaela nie świadczą o miłości do skandalisty, a do muzyka. Bowiem to, co śpiewa i jak śpiewa 43-letni Georgis Kyriacos Panayiotou (tak naprawdę nazywa się ten muzyk), jest naprawdę świetne. Kiedy zaczynał w 1981 roku w duecie Wham!, idealnie wstrzelił się w łagodną, nieco plastikową muzykę, która wówczas święciła triumfy. Któż nie pamięta przebojów: "Last Christmas" czy "Wake Me Up Before You Go Go"?

George Michael, tak jak idealnie wpasował się w muzykę lat 80., tak samo idealnie rozpoczął karierę solową z całkiem nową muzyką w latach 90. Początkowo były to niezwykle seksowne piosenki, jak "Fast Love". Potem Brytyjczyk na chwilę złagodniał, by w nowym tysiącleciu zaangażować się w politykę. Singiel "Shoot The Dog" nie zostawił suchej nitki na George'u Bushu i Tonym Blairze.

A George Michael - niezależnie od tego, czy zajmuje się seksem, przyjaźnią czy też polityką - jest jedną z największych popowych gwiazd na świecie. Mimo że wydał tylko pięć solowych płyt, to każda była zbiorem hitów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj