Nie nagrał nowej płyty od 2001 roku, za to po raz kolejny sięga do kieszeni fanów. Znów chce sprzedać coś, co oni już dobrze znają. Po raz piąty z rzędu Michael Jackson wydaje składankę swoich największych przebojów!
Jackson ma najwyraźniej kłopoty finansowe. Już piąty raz od 2001 roku sprzedaje kolekcję swych przebojów. Zmienia tylko nazwy składanek. Po
"HIStory", "Number Ones", "Ultimate Collection" i wydanym w zeszłym roku "The Essential Michael Jackson", Jacko znów chce
sprzedawać swoje hity. Tym razem wszystko zapakował w tytuł "Visionary - The Video Singles". Jedyna nowina to to, że na płycie umieścił piosenki, którym towarzyszyły
teledyski. Jedynym pocieszeniem dla fanów może być to, że wydawnictwu, które ukaże się 14 listopada, towarzyszyć będzie DVD, zawierające owe klipy. Na nowy album, mającego problemy
finansowe i prawne artysty, muszą jednak poczekać do przyszłego roku.
Wydawanie składanek, zamiast nowej płyty, już raz srodze zemściło się na Jacksonie. Wydane rok temu "The Essential..." nie weszło nawet do pięćdziesiątki najpopularniejszych płyt w Stanach Zjednoczonych. Szkoda, bo Jackson to artysta, który posiada, a raczej posiadał, niezwykłą łatwość pisania wielkich przebojów. Aż piętnaście jego kompozycji dotarło do pierwszego miejsca listy Billboardu. Wśród nich były tak znane nagrania, jak: "Billie Jean", "Thiller", "Bad", "Smooth Criminal" czy "Black Or White".
Wydawanie składanek, zamiast nowej płyty, już raz srodze zemściło się na Jacksonie. Wydane rok temu "The Essential..." nie weszło nawet do pięćdziesiątki najpopularniejszych płyt w Stanach Zjednoczonych. Szkoda, bo Jackson to artysta, który posiada, a raczej posiadał, niezwykłą łatwość pisania wielkich przebojów. Aż piętnaście jego kompozycji dotarło do pierwszego miejsca listy Billboardu. Wśród nich były tak znane nagrania, jak: "Billie Jean", "Thiller", "Bad", "Smooth Criminal" czy "Black Or White".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|