Berlińskie pomniki rozświetliły się piękną paletą barw. Tak artysta Andreas Boehlke rozpoczął tegoroczny "Festiwal światła".
Tęcza na Bramie Brandenburskiej, lasery przy wieżach, kalejdoskopowe kolory na katedrze czy budynku parlamentu. To tylko niektóre z efektów, które Boehlke wybrał, by pokazać, że zabytki nie są nudne, a odpowiednie światło potrafi każdy budynek zamienić w cudowny pałac prosto z bajki.
Stolica Niemiec od razu wygląda inaczej. Miasto stało się żywsze i weselsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|