Plażowanie nie musi być nudne. Szczególnie w Sydney, bo właśnie tam ponad setka artystów pokazała swoje dziwaczne prace. Gigantyczne nogi, szkielety nagich kobiet, powyginane metalowe pręty... To wszystko już po raz dziesiąty z okazji festiwalu "Rzeźba nad morzem".
To nietypowa wystawa, bo nie dość, że na plaży, to jeszcze z ponad setką eksponatów. I to naprawdę przedziwnych.
Ta największa w Australii wystawa na świeżym powietrzu przyciąga rocznie ok. 400 tys. widzów. I to nie tylko prawdziwych miłośników sztuki nowoczesnej, ale też zwykłych plażowiczów, zadowolonych, że ktoś urozmaicił im nudny krajobraz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|