Dla jednych bohomazy, dla innych wielka sztuka. Nie zmienia to faktu, że za obrazy Jacksona Pollocka płaci się dziesiątki milionów dolarów. Jednak nie wszyscy. Bo pewna Kanadyjka twierdzi, że kupiła oryginalnego Pollocka w sklepie z rzeczami używanymi za... pięć dolarów!
Kiedy dawała banknot pięciodolarowy za kawałek płótna z plamami z farby olejnej, na pewno nie wiedziała, że to najprawdziwszy Pollock. Ale kiedy obraz zobaczył jej znajomy profesor sztuki, zatkało go. I żeby upewnić się, że obraz jest prawdziwy, natychmiast zawiózł go do specjalisty, czyli do Paula Biro - konserwatora dzieł sztuki z Montrealu.
Konserwator znalazł na obrazie odcisk palca. Dokładnie taki sam, jak na puszce farby odzyskanej z pracowni znanego malarza. I nie miał żadnych wątpliwości: to musi być prawdziwy Pollock, wart setki milionów dolarów!
Niedawno za obraz Pollocka o dość dziwacznym tytule "No. 5, 1948" ktoś zapłacił... 140 milionów dolarów. To najdroższy obraz na świecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|