Rosjanie nie będą mogli obejrzeć najnowszego filmu brytyjskiego komika, Saszy Cohena, o kazachskim dziennikarzu Boracie. Na Zachodzie film bije rekordy popularności. Ale rosyjscy urzędnicy stwierdzili, że film jest rasistowski, bo ośmiesza mniejszości narodowe.
Ministerstwo Kultury oczywiście obiecuje, że dystrybutor może odwołać się od tej decyzji. Ale urzędnicy mówią nieoficjalnie, że zakazu nie zniosą. Bo, jak twierdzą, ta komedia ośmiesza mniejszości narodowe.
A niezależni komentatorzy już grzmią, że ten zakaz to tylko po to, by pokazać Kazachstanowi, czyli jednemu z najbliższych sojuszników Kremla, że Moskwa traktuje go poważnie. Chociaż wydaje się, że ten zakaz i tak nic nie da. Bo Rosjanie film ściągną z internetu albo kupią u piratów. A śmiać się będą nie tylko z Ameryki, ale także i z głupoty własnych władz.
Kto wie, może następny film Cohen nakręci właśnie o rosyjskiej cenzurze?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|