Poza muzyką, Fisz parający się uprawianiem awangardowego hip-hopu, uwielbia kino.

Reklama

"Mam stary telewizor, któremu bliżej do radia tranzystorowego niż do plazmy" - wyznaje Fisz. Ale to nie przeszkadza młodemu muzykowi w rozkoszowaniu się obrazami światowego kina.

W Kulturze Osobistej Fisz mówi też o swoich literackich faworytach, malarstwie i teatrze, jednak najwięcej miejsca poświęca muzyce.

"W podstawówce byłem fanem metalu" - mówi Fisz, znany też jako Bartosz Waglewski. "Pierwszą kasetę kupiłem w prawdziwym sklepie muzycznym - to był <Purple Rain> Prince’a. Niestety, wtedy w sklepach nie było zbyt wielu płyt, więc od czasu do czasu zdarzało mi się nabyć pirata".

O tym jak wielką rolę w kształtowaniu muzycznego gustu dorastającego Fisza odegrał jego dziadek przeczytacie w piątkowym wydaniu Kultury TV, bezpłatnym dodatku do DZIENNIKA.