Ale oczywiście nagród rozdano więcej. Ta najbardziej prestiżowa - za film roku - pojedzie do Niemiec. To kolejna nagroda dla twórcy opowieści o szpiegowaniu ludzi w NRD. Reżyser Florian Henckel von Donnersmarck może być z siebie naprawdę zadowolony. Film nie jest wielką superprodukcją i nie kosztował wielu milionów dolarów. Ale zdobywa uznanie na wielu prestiżowych imprezach. Także w oczach widzów.

Reklama

Wydawało się, że pewniakiem do tej nagrody jest "Volver" - najnowsze dzieło Pedro Almodovara. Przecież Hiszpan odebrał dziś w Warszawie już dwie statuetki - dla najlepszego reżysera i od publiczności. "Volver" nie został najlepszym filmem roku, ale ma również inne nagrody. "Europejskie Oscary" dostała grająca tam aktorka Penelope Cruz oraz autor muzyki Alberto Iglesias. A także autor zdjęć - Jose Luis Alcaine.

Warszawa była dziś stolicą europejskiego kina. Impreza tej rangi pierwszy raz została zorganizowana w naszym kraju. Otrzymanie statuetki jest porównywalne z nagrodzeniem na jednym z wielkich europejskich festiwali, np. w Cannes czy Wenecji. Przyznawane są one od 1998 r. Wtedy najlepszym europejskim filmem roku uznano "Krótki film o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego.

Według organizatorów na warszawską uroczystość przyjechało 1500 zagranicznych gości. Wśród zaproszonych byli m.in. Roman Polański, kompozytor Jan A.P. Kaczmarek oraz aktorki Penelope Cruz i Sophie Marceau, która prowadziła ceremonię razem z Maciejem Stuhrem.

Nagrodę za całokształt twórczości odebrał nasz słynny rodak - reżyser Roman Polański.

Nagrody przyznaje Europejska Akademia Filmowa (EFA), m.in. w kategoriach: "Najlepszy Europejski Film 2006", "Najlepszy Europejski Reżyser 2006", "Najlepsza Europejska Aktorka 2006", "Najlepszy Europejski Aktor 2006", "Najlepszy Europejski Operator 2006", "Najlepszy Europejski Scenarzysta 2006" oraz "Najlepszy Europejski Kompozytor 2006".