Dziennik Gazeta Prawana logo

Sheryl Crow nie będzie grać rocka

12 października 2007, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Cały czas się wahała, czy bardziej chce grać rocka, czy może pop. Ostatecznie siódmy album Sheryl Crow ma być hołdem dla prawdziwej, amerykańskiej muzyki, czyli country.

Crow mówi, że tylko w muzyce country może wyrazić to wszystko, co ostatnio przeżyła. Bo to muzyka najbliższa Amerykanom, czyli jej również. Opowie o swojej walce z rakiem i o nieudanym związku ze znanym kolarzem Lancem Armstrongiem. I tym wszystkim, co ją najbardziej w życiu porusza.

Dotąd wydawało się, że Sheryl Crow pójdzie w stronę muzyki rockowej, na co dawały nadzieję m.in. piosenka do przygód Bonda "If Tomorrow Never Dies" czy "Picture" w duecie z Kidem Rockiem. Ale Crow mieszka tak blisko stolicy muzyki country (okolice Nashville w Tennessee), że nie miała szansy obronić się przed jej dźwiękami. Może więc w jej wykonaniu country nabierze całkiem nowego kształtu?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj