Reżyserzy, aktorzy, łódzkie władze i tysiące zwykłych ludzi. Wszyscy przyszli, by towarzyszyć Leonowi Niemczykowi w jego ostatniej drodze. Bo dziś ten wybitny człowiek kina spoczął na Starym Cmentarzu w Łodzi.
Zbigniew Buczkowski, przyjaciel aktora, mówił "Odszedł od nas mistrz. Drogi Leonie, swym życiem i niezapomnianymi rolami wybudowałeś sobie trwały pomnik. Pamięć o Tobie będzie zawsze żywa i będzie trwała tak długo, jak wielkie jest grono ludzi, którzy po Tobie płaczą".
Po mszy urna z prochami aktora trafiła na cmentarz. Tam przy piosence Franka Sinatry "My way" złożono ją do grobu.
Leon Niemczyk odszedł od nas 29 listopada. Był chory na raka, jednak do końca walczył z chorobą. W ciągu 50 lat swej kariery mogliśmy go oglądać w "Potopie" czy "Nożu w wodzie". Zagrał najwięcej ról ze wszystkich polskich aktorów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|