Nieprzebrane tłumy, w większości czarnoskórych miłośników muzyki soul, zebrały się przed nowojorskim teatrem "Apollo" w Harlemie, żeby pożegnać legendarnego Jamesa Browna. Śpiewali i tańczyli w rytm piosenek, dzięki którym stał się sławny.
Ciało mistrza soulu wystawiono w złotej trumnie na scenie, na której pół wieku wcześniej debiutował. Przed wejściem do teatru ustawiła się długa kolejka fanów, którzy przyszli pożegnać Jamesa Browna. Wielu z nich miało w rękach zdjęcia ich idola, wielu płakało.
Jednak pogrzeb wokalisty i kompozytora był też dla niektórych okazją do niezłego zarobku. Przy teatrze "Apollo" ustawili się sprzedawcy pamiątkowych fotografii i portretów muzyka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|