Dziennik Gazeta Prawana logo

Luc Besson nie nakręci już żadnego filmu

12 października 2007, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Fani mieli nadzieję, że tylko tak mówi, ale w Warszawie potwierdził, że nie będzie już kręcił filmów. Znany francuski reżyser Luc Besson przyjechał do Polski promować swoje ostatnie dzieło - animowany film dla dzieci "Artur i Minimki".

Wielbiciele talentu Francuza płaczą. Jest on doskonałym reżyserem i scenarzystą, a każdy jego nowy film był wielkim wydarzeniem. Wystarczy przypomnieć "Leona zawodowca" czy "Piąty element". Ale Besson ma wytłumaczenie. Mówi, że wyreżyserował do tej pory dziesięć filmów, a "to dobra liczba jak dziesięcioro przykazań czy dziesięć palców". Teraz chce odpocząć.

Luc Besson przyjechał do Warszawy na dzisiejszą polską premierę jego ostatniego dzieła - filmu dla dzieci "Artur i Minimki". To animowana opowieść o 10-letnim chłopcu, który dostaje się do krainy malutkich istot, mierzących tylko 2,5 milimetra. Wcześniej Besson wydał serię książek o Arturze i Minimkach, które przetłumaczono na 24 języki.

W polskiej wersji językowej głosów bohaterom filmu użyczyli m.in. Joanna Brodzik, Daniel Olbrychski, Gabriela Kownacka i 14-letni Kajetan Lewandowski (Artur).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj