To on grał na mandolinie słynny temat muzyczny z filmu "Ojciec Chrzestny". Al Viola był także gitarzystą Franka Sinatry. Muzyk zmarł na raka w wieku 87 lat.
Dźwięki mandoliny w niezapomnianym filmie "Ojciec Chrzestny" już na zawsze będą się kojarzyć właśnie z nim. Al Viola współpracował także z Frankiem Sinatrą, z którym współtworzył jego największe przeboje.
Słychać go m.in. w takich nagraniach, jak "My Way" i "New York, New York". Ogółem pracował przy prawie 500 albumach różnych wykonawców.
87-letni Al Viola zmarł na raka w swoim domu w Kalifornii. Ci, którzy z nim pracowali, mówią, że był jak kameleon i potrafił zagrać praktycznie wszystko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|