Dziennikarka i pisarka od blisko dwóch lat walczyła z nowotworem.

"Mógłbym to zbić bonmotem Tuwima: „Nie wiem, co się na tym świecie porobiło. Zaczynają umierać ludzie, którzy nigdy dotąd nie umierali”, ale to nie wystarczy" - napisał w mediach społecznościowych reżyser.

"Zuzia była fantastycznym człowiekiem. Ludzkim, ale i wściekłe inteligentnym, który nie zadowalał się byle czym. Jej odejście czyni wywrę. Polska kultura poniosła kolejną stratę nie do zastąpienia. Żal przeraźliwy. Płaczę, bo cóż innego pozostało" - dodał.

Zuzanna Łapicka była córką aktora Andrzeja Łapickiego i byłą żoną Daniela Olbrychskiego.

W maju ukazała się jej książka "Dodaj do znajomych". Znalazły się tam portrety kilkudziesięciu ważnych postaci polskiej kultury, które spotkała, m.in. Krzysztofa Kieślowskiego i Andrzeja Żuławskiego. Pisała także o Agnieszce Osieckiej i Jeremim Przyborze.

"Od wielu osób słyszałam wielokrotnie, że powinnam swoje wspomnienia zanotować. Mówiono mi tak zwłaszcza wtedy, gdy zabawiałam towarzystwo anegdotami o znanych i intrygujących osobach, które udało mi się w życiu spotkać. Zabierałam się za pisanie parę razy, a potem je zarzucałam. W końcu uznałam, że jednak powinnam. Nie ma co odkładać na później, bo może nie być później, jak mawiała Agnieszka Osiecka" - pisała w "Dodaj do znajomych".