Samochody, rowery i motocykle. Wszystko zrobione tylko z kartonu. Żadnych stelaży, olbrzymie konstrukcje trzymają się tylko na kleju. Aż trudno uwierzyć.

Reklama

Ale Chris Gilmour nie ogranicza się tylko do sklejania makiet pojazdów. Jego tekturowa gitara czy fortepian wyglądają tak realnie, jak gdyby zaraz mieli na nich zagrać najlepsi wirtuozi. A przecież to wszystko też jest z papieru.

Ciekawe, czy artystę zainspirowała do takiej działalności duma motoryzacji z NRD, czyli samochód trabant. Przecież w Polsce był nazywany właśnie fordem kartonem. Zgodnie z prawdą, bo karoseria autka rzeczywiście była wykonana z tworzywa sztucznego, przypominającego wzmocniony karton. Opowiadano sobie wtedy nawet taki dowcip: "Co robi właściciel trabanta po stłuczce? Bierze taśmę klejącą, tekturę i idzie łatać dziurę".