"Siekiera to genialny zespół, który nie wydał płyty. Stanowi esencję tego, z czym kojarzony jest Jarocin w swych pierwszych edycjach - ze szczerą, pozbawioną kompromisów i kunktatorstwa muzyką oraz tekstami" - mówi pomysłodawca przedsięwzięcia Robert Jarosz i powtarza słowa tekstu "Rana kłuta". "Rana kłuta, rana cięta / Rozrąbana cała twarz / Głowa leży także ścięta / Krwawy czas, krwawy czas". Ten utwór, jak i "Siekiera", "Fala", "Atak" czy "Idzie wojna" pewnie pamiętają dziś tylko bywalcy Jarocina i można je znaleźć nielegalnie w internecie. Na szczęście w końcu zostaną wydane oficjalnie na kompakcie "Na Wszystkich Frontach Świata", który zawiera demo "Demo Summer 84", koncerty z Jarocina i Rocka Na Wyspie w 1984 r. i na winylu "1984".

Reklama

Zespół Siekiera dowodzony przez Tomasza Adamskiego i Tomasza Budzyńskiego przez dwa lata zagrał zaledwie siedem koncertów, ale to wystarczyło, żeby zapisał się na trwałe w historii polskiego rocka. Jego siła polegała na ostrej punkowej muzyce wyrastającej z fascynacji UK Subs i Exploited oraz mocnych tekstach wyłamujących się ze schematu "walki z systemem". "Chodziło o maksymalną ekspresję. Nie interesowała nas ani polityka, ani jakieś protesty. Chcieliśmy, aby było najmocniej, jak najpotworniej, jak najbrutalniej" - wspominał Tomasz Budzyński w wywiadzie dla "Tylko Rocka". - No i w sumie chyba udało się...

Równie ważny dla legendy zespołu był jego wizerunek sceniczny i zachowanie. W folderze festiwalu Siekierę opisywano jako "4 uroczych bestialców, najbardziej ortodoksyjnych punków, jakich znamy. Strach przed nimi nie pozwala nam więcej o nich pisać". Do dziś wspomina się ich pierwszy koncert w klubie Remont, podczas którego nie obeszło się bez rozróby pod sceną na hasło "Świry do przodu próchno za drzwi!".

Mimo wysokich notowań w zestawieniach magazynu "Non Stop" obok Dezertera i Moskwy drogi muzyków prędko rozeszły się. Grupa kontynuowała działalność w nowym składzie pod wodzą Adamskiego, ale już w stylu "nowofalowym". Siekiera wygrała nawet Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu oraz wydała jeden z najważniejszych albumów lat 80. "Nowa Aleksandria". Niestety, mimo wielu zapowiedzi, po latach zespół nie zdołał zarejestrować materiału w starym składzie.

Jedyny aktywny muzyk zespołu Tomasz Budzyński wciąż chętnie sięga po dawny repertuar Siekiery na koncertach Armii, bo publiczność tradycyjnie wznosi okrzyk "Siekiera!". W końcu legenda nie umiera nigdy, a dzięki wydawnictwu "Na Wszystkich Frontach Świata" może odżyje na nowo.