Wiadomość, która wczoraj pojawiła się na oficjalnej stronie serialu, zelektryzowała jego fanów. "Zlitujcie się, tak nie można! Tak się nie robi, a fakt, że ten serial ludzie
chcą dalej oglądać, to już się nie liczy?" - żali się na forum jeden z użytkowników.
Wczoraj zaledwie w ciągu kilku godzin na stronie pojawiło się ponad 150 wpisów. Kilkunastu internautów zaapelowało wręcz o zasypywanie TVN petycjami w obronie komisarza Zawady i jego kolegów.
Telewizji to nie wzruszyło. "Decyzja jest ostateczna" - powiedział DZIENNIKOWI rzecznik TVN Karol Smoląg. "Lepiej zakończyć produkcję teraz, gdy
<Kryminalni> wciąż są bardzo popularni, niż czekać, aż ich formuła się wyczerpie. Chcemy, aby widzowie zachowali sentyment dla serialu i jego bohaterów" -
tłumaczy.
W przeszłości TVN zakończyła w podobny sposób emisję "Magdy M.". Stało się to mimo protestów i skarg rozżalonych widzów. Wiadomość o tym, że "Kryminalni" podzielą los hitu z Joanną Brodzik, przyjęta została ze smutkiem na planie serialu. Wczoraj kręcono sceny do ostatnich dwóch odcinków.
"Nie wiem, jak na to zareagują widzowie, ale cała ekipa jest zawiedziona. W końcu cztery lata do czegoś zobowiązują" - żalił się w rozmowie z DZIENNIKIEM Marek
Włodarczyk, serialowy komisarz Zawada.
W ciągu czterech lat emisji serialu na planie oprócz policyjnego duetu, czyli Marka Włodarczyka i Macieja Zakościelnego, można było zobaczyć kilkadziesiąt innych znanych twarzy. W
"Kryminalnych" gościnnie występowali m.in. Artur Barciś, Wiktor Zborowski, Bohdan Łazuka, Dominika Ostałowska i Ewa Szykulska.
Pierwszy odcinek stacja wyemitowała we wrześniu 2004 r. Od tego czasu powstało osiem serii. Twórcom udało się nie tylko wypromować Zakościelnego na gwiazdę kasowych komedii romantycznych,
ale równocześnie zgromadzić sporą rzeszę fanów. W tym sezonie oglądalność serialu nieznacznie spadła. W marcu film przyciągał według AGB Nielsen Media Research 2,8 mln widzów, podczas
gdy rok temu "Kryminalnych" oglądało ponad 3 mln widzów.
Krytyk filmowy DZIENNIKA Magdalena Michalska zauważa, że twórcy serialu bardzo mocno eksponowali obyczajowe elementy kosztem kryminalnych. "Mam wrażenie, że widzów bardziej
interesowały sercowe rozterki policjantki granej przez Magdalenę Schejbal niż trupy, które pojawiały się w serialu. Zresztą zagadek kryminalnych rozwiązywanych przez bohaterów nie można
było zaliczyć do najbardziej skomplikowanych" - twierdzi.
Na pocieszenie TVN zapowiada, że w miejsce "Kryminalnych" pojawi się nowa produkcja. Nie chce na razie zdradzić jaka.