Dziennik Gazeta Prawana logo

José González: Życie muzyka jest pełne wyrzeczeń

19 kwietnia 2008, 18:11
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Najsłynniejszy szwedzki bard przed pierwszymi koncertami w Polsce opowiada, dlaczego boi się religii i zdradza sekret swojego kojącego głosu.

José González: Prośby o ten utwór zdarzają się coraz rzadziej, ponieważ gram go na początku większości koncertów. Potem mogę śpiewać, co mi się podoba.

Dały mi dużo do myślenia. Podczas nagrywania płyty słuchałem też dużo podcastów i internetowych rozgłośni radiowych, dyskusji na tematy związane z polityką, religią, globalnym ociepleniem. Mój pogląd na świat nie zmienił się drastycznie, ale stałem się bardziej sceptyczny w stosunku do religii. Jestem ateistą od dawna, ale po przeczytaniu tych dwóch książek i wysłuchaniu wielu dyskusji, zgadzam się z teorią, że religia może być zagrożeniem dla świata i ludzi. Dlaczego tylko islam postrzegany jest jako potężna wojująca siła? Katolicyzm jest równie radykalny w swoich zasadach, np. dotyczących aborcji czy eutanazji.

Urodziłem się w Szwecji, chodziłem do szwedzkiej szkoły, a w domu z rodzicami rozmawiałem po hiszpańsku, więc od początku wychowywałem się "dwukulturowo”. Gdy zacząłem podróżować po świecie zauważyłem, że narodowość nie ma żadnego znaczenia, a różnice między nami są tylko zewnętrzne. Ja jestem nieśmiały i introwertyczny, a według stereotypów tacy właśnie powinni być Skandynawowie. Jednak niektórzy z moich szwedzkich przyjaciół są bardziej otwarci niż część moich argentyńskich znajomych.

Czuję się tu bardzo komfortowo. Odpowiada mi powolne tempo życia. Nie odczuwam napięcia, wszechobecnego w wielkich metropoliach. Nie wyobrażam sobie, żebym mieszkał gdzie indziej.

Zawsze czułem potrzebę sięgania po różne gatunki muzyki, sztuki, literatury, filmu. Biorę wszystko, co mnie interesuje. Gdy gram solo, odpowiada mi zestaw wokal i gitara akustyczna. Z zespołem Junip bardziej hałasujemy i zbliżamy się do popu. Znalazłem swój styl, ale on zmienia się w zależności od tego, co dzieje sie w moim życiu, czego słucham, co czytam, jak się czuję.

Nigdy nie odważyłbym się skopiować tych gatunków. Staram się doprowadzić do perfekcji styl, w którym czuję się najlepiej. Kiedyś grałem na basie i chciałbym wrócić do niego, gdy będę miał więcej czasu.Gdyby nie długie trasy koncertowe, siedziałbym w domu i eksperymentował więcej z różnymi dźwiękami. Życie muzyka jest pełne wyrzeczeń (śmiech).

Na szczęście jeszcze nie (śmiech). Yukimi jest niesamowitą dziewczyną i artystką. Czuję się szczęściarzem, że jestem z nią. Ponieważ dzielimy te same pasje i często razem występujemy, nie rozstajemy się na długo.

Kryteria są czysto subiektywne - utwór musi mi się podobać. W kwestii coverów nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Chcę jedynie, aby moja wersja była równie interesująca jak oryginał.

Spotkaliśmy się kilka razy, ponieważ tak jak ja mieszkają w Göteborgu. Oboje są bardzo negatywnie nastawieni do komercyjnego wykorzystywania muzyki. Gdy zapytałem o zgodę na wykorzystanie "Heartbeats” w reklamie, powiedzieli, że to moja wersja i mogę zrobić z nią, co zechcę. I nadal będą się do mnie odzywać, nawet jeśli odniosę sukces (śmiech).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj