Dziennik Gazeta Prawana logo

Jude Law: Spanikowałem, jadąc na wojnę

24 maja 2008, 01:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Day After Peace" Jeremy’ego Gilleya to film, który spowodował, że Światowy Dzień Pokoju 21 września 2007 przestał być tylko teoretycznym postulatem. Z pomocą UNICEF-u i kilku gwiazd - Angeliny Jolie, Michaela Douglasa, Annie Lennox i oczywiście Jude'a Lawa, Gilley’owi udaje się doprowadzić do przerwania walk w Afganistanie na jeden dzień, żeby do dzieci zamieszkałych w najniebezpieczniejszych rejonach mogli dotrzeć ochotnicy ze szczepionkami. DZIENNIKOWI udało się zapytać Jude’a Lawa o jego udział w dokumencie.

-

Jude Law: Teraz, kiedy udało się wydeptać ścieżki w wielu organizacjach międzynarodowych i zdobyć zaufanie mediów, łatwo będzie zorganizować jeszcze szerzej zakrojoną akcję. Na pewno przez parę miesięcy będziemy jeździć po świecie i pokazywać film, który dokumentuje naszą kampanię na rzecz zawieszenia broni i jej rezultaty. Negocjujemy pokazywanie go w szkołach w Wielkiej Brytanii, USA i Francji. Wracamy też do Afganistanu, gdzie zaczęliśmy naszą akcję, bo obiecaliśmy wszystkim osobom, które nam tam na miejscu pomogły, że pokażemy im film.

Bo nie potrafiliśmy sobie wyobrazić gorszego miejsca na świecie - dziesięciolecia wojny, głód, zapomniane przez wszystkich części kraju. Kiedy Jeremy zapytał mnie, czy pojadę z nim do Afganistanu, lekko spanikowałem, ale pomyślałem, że skoro on może to zrobić - to ja też. W końcu dostaniemy jakąś ochronę...

To prawda. Ale rodzinie przyznałem się dopiero po czterech dniach. Wyjeżdżałem tam tak rozemocjonowany, że nawet źle spakowałem walizkę. Pomyślałem: co może być mi potrzebne w Afganistanie - para dżinsów, kilka koszulek. Kiedy przyszedł nam do głowy pomysł zorganizowania konferencji prasowej na miejscu, okazało się, że trzeba mi kupić garnitur. Nie jest to najłatwiejsze zadanie w Kabulu (śmiech). Wszystkie leki, które miałem przed wyjazdem, wzięły się z opartych na telewizyjnych relacjach wyobrażeniach o wojnie. Nie wiedziałem, że jest tam też nadzieja, dzieci z ambicjami, wiara, że będzie lepiej. Myślałem, że tylko odrywane kończyny, krew i wybuchy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj