Dziennik Gazeta Prawana logo

Poznaj swój kraj

14 lipca 2008, 01:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na przekór katastroficznym przepowiedniom meteorologów znika ostatnia polska pustynia. Zabytki kultury żydowskiej przestały znikać, ale dla kolejnych pokoleń stają sie coraz bardziej egzotyczne. Na szczęście ukazuje się sporo książek, które próbują wzmocnić naszą kulturową kotwicę.

Tak się dziwnie składa, że o przybliżanie czytelnikom kulturowo-historycznego dziedzictwa RP najbardziej troszczą się wydawcy z Wrocławia. Cykl "A to Polska właśnie", w 1995 roku zainicjowany przez Wydawnictwo Dolnośląskie, liczy już sobie ponad 50 tytułów i zasłużenie zbiera wysokie noty u recenzentów. Ostatnio także czcigodne Ossolineum rzuciło na rynek własną, może nie tak spektakularną, lecz godną uwagi, serię: "Nasze pamiątki i krajobrazy".

Najnowsza pozycja z tego cyklu, "Krajobraz z menorą", podsumowuje trwającą ponad 800 lat obecność Żydów na ziemiach polskich. Temat ostatnio bardzo modny, zwłaszcza w wymiarze folkorystycznym, ale wciąż nie do końca zbadany i popularyzowany raczej wybiórczo. Pisać jest o czym - sylwetki żydowskich kupców można wypatrzeć już na słynnych, rzeźbionych drzwiach katedry w Gnieźnie.

Autorów najbardziej interesują materialne ślady, jakie pozostawiła po sobie zamordowana cywilizacja Aszkenazyjczyków. Niestety, często są to jedynie stare fotografie. Nie ocalała na przykład ani jedna z drewnianych bożnic, które były fenomenem na skalę światową. Ich bogato zdobione wnętrza historycy sztuki uważają za jeden z objawów, szerzącego się wśród wschodnioeuropejskich Żydów, mistycyzmu.

"Krajobraz z menorą" proponuje wędrówkę w czasie. Wydany równolegle "Szlak Orlich Gniazd" bardziej przypomina klasyczny przewodnik. Autor zaczyna od Wawelu, a kończy na Jasnej Górze. Ciekawsze, bo mniej oklepane, jest to, co "pomiędzy" czyli malownicza kraina wapiennych ostańców i ruin średniowiecznych warowni. Wbrew utartej opinii nie tworzyły one granicznego systemu obronnego. Chroniły jedynie szlak handlowy z Wielkopolski do Krakowa.

Choć Szlak Orlich Gniazd jest pojęciem bardzo świeżej daty, o jego przyszłość można być spokojnym. Mało jest w Polsce krajobrazów tak działających na wyobraźnię. Prawie każda skała ma tu własną legendę. Szkoda tylko, że do legendy przechodzi również największa przyrodnicza osobliwość Jury - Pustynia Błędowska. Kto nie zdążył zobaczyć "polskiej Sahary" w ubiegłym stuleciu, niech żałuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj