Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka ucieczka porucznika Rawicza

23 października 2008, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Osiem tysięcy kilometrów na piechotę: przez Syberię, Mongolię, pustynię Gobi i Himalaje do Kalkuty. Bez mapy, kompasu, broni i zapasu żywności. Choć wielu wątpiło w prawdziwość opowieści Sławomira Rawicza - książka, w której opisał swoją ucieczkę z sowieckiego łagru, stała się międzynarodowym bestsellerem. Teraz na jej podstawie Peter Weir, jeden z najwybitniejszych reżyserów świata, nakręci film pod tytułem "The Way Back".

Autor "Pikniku pod Wiszącą Skałą" był tak zafascynowany wspomnieniami Polaka, że sam napisał scenariusz. Zdjęcia do filmu rozpoczną się w marcu przyszłego roku w Bułgarii. Nic jeszcze nie wiadomo o obsadzie, ale u Weira z reguły grają największe gwiazdy światowego kina.

Książka "Długi marsz", wydana w Anglii w 1956 roku, wzbudziła ogromną sensację, ale i spore kontrowersje. Krytycy podważali prawdziwość relacji Rawicza nie tylko z powodu umieszczonego w niej opisu spotkania z Yeti. Ich zdaniem wyczyn Polaka i jego towarzyszy przekraczał granice ludzkich możliwości.

Sławomir Rawicz, urodzony w Pińsku porucznik kawalerii, w czasie kampanii wrześniowej dostał się do sowieckiej niewoli. Skazany na 25 lat katorgi, wiosną 1941 roku uciekł z łagru położonego w okolicach Jakucka. Towarzyszyło mu sześciu innych desperatów, w tym amerykański inżynier, dla którego praca przy budowie moskiewskiego metra zakończyła się oskarzeniem o szpiegowstwo i zesłaniem na Syberię.

Nad Bajkałem do zbiegów dołączyła siedemnastoletnia Polka. Nikt ich nie gonił, ale głód, chłód i wyczerpanie zrobiły swoje. Do Indii dotarło tylko czterech uciekinierów. Rawicz zasilił szeregi poskiej armii, stacjonującej w Palestynie, a po wojnie osiadł w Anglii i został dekoratorem okien wystawowych. Tam odnalazł go dziennikarz Ronald Downing, z którego pomocą napisał "Długi marsz".

Książka, przetłumaczona na 18 języków, polskiego wydania doczekała się dopiero w 1993 roku. Przeszło ono bez większego echa. O ekranizacji "Długiego marszu" mówiło się już od dawna. Peter Weir z pewnością sprosta zadaniu. Znając jego dotychczasowy dorobek, można spodziewać się, że film będzie czymś więcej niż tylko epickim widowiskiem. Sławomir Rawicz nie pojawi się na premierze, zmarł cztery lata temu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj