"Tatarak" wprawdzie nie zdobył Złotego NIedźwiedzia - najwyższego wyróżnienia na Berlinale - ale
Andrzej Wajda nie wyjedzie jednak z Berlina z pustymi rękoma. Dostał nagrodę im. Alfreda Bauera. To laur dla tych reżyserów, którzy wyznaczają nowe trendy w sztuce filmowej. Wajda dostał go
ex equo z Adrianem Biniezem, który nakręcił "Gigante".
"Tatarak" został więc Zdaniem jury film jest nowatorski nie tylko w treści, ale i w formie. Historię trudnej miłości dojrzałej kobiety i
młodego mężczyzny opowiedziano realiami filmowymi. Innymi słowy zabieg polegał na kręceniu filmu w filmie.
Reżyserowi zależało, by adaptacja prozy Jarosława Iwaszkiewicza była jak najbardziej sugestywna. To dlatego, .
"To nagroda dla Krystyny Jandy, która oddała temu filmowi nie tylko swój talent, ale też część swojego życia" - powiedział Andrzej Wajda.
"Jestem bardzo szczęśliwy, że - jako najstarszy chyba reżyser na tej sali - otrzymuję nagrodę po debiutach, które tu widzieliśmy" - powiedział reżyser podczas
sobotniej uroczystości.
("The milk of the sorrow") w reżyserii