Dziennik Gazeta Prawana logo

Słodko-gorzki smak gwiazdek z czekolady

2 lutego 2010, 10:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tamara Bołdak-Janowska -  quot;Co dobrego było w peerelu quot;
Tamara Bołdak-Janowska - quot;Co dobrego było w peerelu quot;/Inne
Tamara Bołdak-Janowska zapytała znajomych o dobre strony PRL, a z ich odpowiedzi złożyła książkę "Co dobrego było w peerelu?". Ten kolaż głosów ponad stu trzydziestu osób, wymykający się klasyfikacjom formalnym i ideowym, układa się w intrygujący portret współczesnej Polski.
fr_tamara_bo_dak_ja_271394a_489016.png
"Co dobrego było w peerelu?". Słodko-gorzki smak gwiazdek z czekolady




Dwie dekady po upadku Polski Ludowej zaroiło się od okolicznościowych wydawnictw. Wśród rocznicowych publikacji dominowały dwa nurty: rozliczeniowy (czyli potępiający Polskę lubelską) i nostalgiczny (mniej lub bardziej gloryfikujący zdobycze państwa szczęśliwych chłopów i robotników ze szczególnym uwzględnieniem popkultury tamtego okresu).

Nowa książka olsztyńskiej pisarki wymyka się klasyfikacjom, zarówno formalnym, jak i ideowym. Rzecz jest kolażem, składa się ze zbioru wypowiedzi ponad stu trzydziestu osób – artystów, pisarzy, polityków, osób niepublicznych i anonimowych - które autorka poprosiła o wskazanie pozytywów życia w PRL, jej wspomnieniowego eseju oraz wierszy. Wbrew pozorom indagowani nie wskazali ich ani (za) dużo, ani (za) mało.

Po stronie plusów najczęściej wymieniano poczucie wspólnoty, które manifestowano na poziomie życia codziennego. "Było bardziej po ludzku. Rodzice wracali po ośmiu godzinach pracy i zaczynało się domowe życie. Nie dorabiało się gorączkowo, nikt nie znał pojęcia konsumpcjonizmu" - mówi krytyk literacki Małgorzata Kąkiel. Epoka permanentnego braku skłaniała do uwznioślania rzeczy powszednich, które urastały do rangi kuriozów i rarytasów. "Rolnik z wyższym wykształceniem" wspomina degustacje czekolady Wedla, która pachniała bardziej zmysłowo niż współczesna, była od niej grubsza, a kiedy się odłamało kawałek tabliczki, "świeciły w niej gwiazdy".

Lejtmotyw w tej mozaice głosów pro i kontra jest tęsknota za kulturą wysoką. Interlokutorzy Bołdak-Janowskiej tęsknią za telewizją, w której było miejsce dla wyrafinowanej rozrywki spod znaku Kabaretu Starszych Panów, a nie zabawy dla samej zabawy.

Leon Tarasewicz, wybitny malarz polsko-białoruski, patrzy na PRL przez pryzmat historiozofii. "Fakt izolacji i równego statusu wszystkich ludzi powodował, że były jasno określone wartości, co dobre, co złe. Wartością był spokój, życie dawało równowagę". Transformacja ustrojowa zawróciła Polaków na łono kapitalizmu, ale nie zamieniła kraju nad Wisłą w raj. "Ludzie myśleli, że jeśli będą mieli pieniądze, to staną się szczęśliwi, ale szybko spostrzegli, że nie, że nie zmieniają się w ludzi szczęśliwych".

W podobnym słodko-gorzkim, melancholijnym, pełnym zadumy nad przemijaniem tonie utrzymane są wiersze Bołdak-Janowskiej. Bardziej emfatycznym atramentem napisany jest otwierający tom esej, w którym autorka nie zostawia suchej nitki na współczesnym dyskursie publicznym, przeciwstawiając mu dorobek PRL, który nazywa "kulturowym mocarstwem". Polemiczne libido nieco przysłoniło autorce rzeczywistość, co tylko nieznacznie umniejsza walory tej oryginalnej książki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj