Dziennik.pl logo

Raymond Carver w wiecznej pętli

6 grudnia 2010, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ukazuje się u nas wreszcie "Katedra", zbiór opowiadań Raymonda Carvera, jednego z najciekawszych amerykańskich pisarzy drugiej połowy zeszłe- go stulecia, mistrza krótkiej, minimalistycznej formy.

Raymond Carver (1938 – 1988) żył tylko 50 lat, z czego, jak sam twierdził, ostatnie 10 i tak było na kredyt. Pracował w tartaku i w bibliotece, bywał nocnym stróżem. Ostro pił, palił jak lokomotywa. Za życia wydał parę niewielkich zbiorów opowiadań – opowiadań, które stały się klasyką amerykańskiej literatury XX wie- ku. Haruki Murakami uważa Carvera (tłumaczył jego teksty na japoński) za najważniejszego pisarza, jakiego czytał. Robert Altman nakręcił według prozy Amerykanina wybitny film "Na skróty". John Updike wybrał jedno z opowiadań Carvera do antologii "The Best American Short Stories of the Century". Powszechnie uważa się, że proza autora "O czym mówimy, kiedy mówimy o miłości" w latach 80. zeszłego wieku przyczyniła się za oceanem do odrodzenia nowelistyki.

Na czym polega fenomen Carvera? O jego twórczości nieprzychylni krytycy mówili, że jest – dosłownie – o niczym. Co więcej, krytycy przychylni mówili w zasadzie to samo. Te teksty nie przestrzegają naczelnej zasady prozy narracyjnej – nie skupiają się na zmianie, ale na bezruchu. Często zawierają w swojej konstrukcji rodzaj pętli, która z końca pro- wadzi z powrotem na początek, zawracając świat w utarte koleiny. Jak pisze Jerzy Jarniewicz w znakomitym posłowiu do "Katedry" o opowiadaniu "Ostrożnie", "zawiesza ono możliwość ruchu i przeistoczenia – siebie i rzeczywistości, nawet rozumianej (...) jako przestrzeń czterech ścian wynajmowanego mieszkania".

Przenosimy się w świat ludzi przegranych, uwięzionych w swoim losie, biernych, pozbawionych nadziei na jakąkolwiek sensowną przyszłość. Alkoholicy, bezrobotni, samotnicy. Obwoźni sprzedawcy, współcześni nomadzi wiecznie uciekający przed długami, kobiety usiłujące związać koniec z końcem. Przypadkowi podróż- ni, małżeństwa zmęczone rutyną wspólnego życia, faceci w piżamach przesypiający całe dnie na wersalce. Carver jednak nie stylizuje swoich opowiadań na pijackie historie z półświatka, nie próbuje ubierać tych ludzkich portretów w szatki dekadencji, nie drwi, nie ironizuje. Wręcz przeciwnie, suchym, prostym językiem, skupiając się na detalach, gestach, pojedynczych słowach, relacjonuje owe losy pełne podskórnego cierpienia i wielkiego rozczarowania. W tym jałowym uniwersum już nic się nie wydarzy – bo wy- darzyć się po prostu nie może. Nigdzie nie jest to tak przygnębiające jak w Ameryce wychowującej swoje dzieci w agresywnym kulcie sukcesu i kariery.

Dla odbiorcy poszukującego w literaturze fabuły, akcji, dynami- ki, beznamiętne i statyczne opowiadania Carvera zdają się po- chodzić z innej planety. Ale też o coś całkiem innego w nich chodzi – o egzystencjalne przerażenie światem, w którym to, co się robi, i to, co się mówi, nie ma właściwie żadnego znaczenia: od sensownego istnienia dzieli nas gruba ściana ze szkła. O kryzysie społeczeństwa epoki późnego kapitalizmu można pisać naukowe eseje i płomienne manifesty, ale da się też uczynić to z najwyższą literacką klasą, subtelnie, w duchu stonowanego, ascetycznego minimalizmu.

Po śmierci autora rozgorzała zresztą ciekawa dyskusja o tym, na ile ów szczególny styl jego prozy jest dziełem samego Carvera, na ile zaś zasługą jego długoletniego redaktora Gordona Lisha. Jarniewicz pisze: "Lish nie tylko okrawał Carverowi zdania i wykreś- lał przymiotniki, skracając teksty o połowę, ale też pozwalał sobie na ingerencje własne, na radykalną modyfikację składni, przeróbki obrazowania i narzucanie nowych tytułów. (...) Carver godził się na te poprawki w imię szybkiej publikacji swoich opowiadań". Zbiór "Katedra" ma jednak stosunkowo najmniej do zawdzięczenia Lishowi – krótko mówiąc, tu właśnie możemy poznać pisarstwo Carvera w stanie w miarę niezmodyfikowanym. Wędrówka po tej rzeczywistości – obcej, odpychającej, rozpadającej się – jest fascynującą, choć smutną literacką przygodą.

KATEDRA | Raymond Carver | przeł. Jerzy Jarniewicz | Czuły Barbarzyńca 2010 | 29 PLN

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Piotr Kofta
Piotr Kofta

Pisarz, krytyk literacki, publicysta

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj