Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezenty dla tych, którzy czytają

18 grudnia 2010, 23:52
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Murakami
Murakami/AP
Książka to nie prezent, który się daje, gdy zabraknie pomysłów. Książka to po prostu najlepszy pomysł na prezent. Oto garść tegorocznych typów.

Sztuka powieści

Czy Jerzy Kosiński jeszcze kogoś interesuje? "Mnie" – odpowiada w jednym z wywiadów Janusz Głowacki. Autor powieści "Good night, Dżerzi" wędruje po Nowym Jorku w poszukiwaniu śladów jednej z najbardziej niezwykłych postaci pisarskiego świata drugiej połowy XX wieku. Kosiński to geniusz czy szarlatan? Głowacki nie udziela jasnych odpowiedzi, tworzy za to kawał pierwszorzędnej literatury. Gdy zaś wrócimy z Ameryki, warto udać się na Wschód. Tam ster w prozie przejmują panie. 29-letnia Rosjanka Natalia Kluczariowa to godna następczyni Pielewina i Jerofiejewa. Jej "Wagon Rosja" okazuje się barwnym i przepełnionym cierpkim humorem portretem ojczyzny Gogola. Piszących kobiet i u nas dostatek – a prozę Elżbiety Cherezińskiej warto polecić wielbicielom powieści historycznych. Pisarka opowiedziała już o wikingach z perspektywy kobiet. W "Grze w kości" cofa się w czasy zjazdu gnieźnieńskiego.

Wyprawy na koniec świata

Co roku ukazuje się u nas literatury podróżnicza wykraczająca poza sztampę turystycznych pocztówek z dalekich krain. Szkot Daniel Kalder już swoją pierwszą książką, "Zagubionym kosmonautą", zaskoczył tych, którzy spodziewali się stereotypowej opowiastki o głębi rosyjskiej duszy – Kalder, człowiek ciekawski i sarkastyczny, stworzył niepowtarzalne portrety postsowieckich absurdów. W "Dziwnych teleskopach" skupił się zaś na osobliwych typach ludzkich – prawdziwych rosyjskich freakach. A skoro niektórzy twierdzą, że Rosja i Ameryka są podobne, to w kolejną podróż wybierzmy się z Billem Brysonem i jego "Zapiskami z wielkiego kraju" – prześmiesznymi felietonami, które zaszokowany satyryk pisał po powrocie do ojczyzny po 20 latach nieobecności. Na deser zostawmy książkę już klasyczną – "Wielki bazar kolejowy" Paula Theroux, relację z podróży, którą pisarz odbył w latach 70., pokonując pociągami niemal cały kontynent azjatycki. To dla koneserów pozycja obowiązkowa.

Eseje o długach, śmierci i charakterze narodowym

Żyjemy na kredyt, na nieustającym debecie, odraczając w nieskończoność moment spłaty – przestrzega kanadyjska pisarka Margaret Atwood, obnażając patologie współczesnych systemów polityczno-ekonomicznych. Tytułowy "Dług" to nie tylko cywilizacyjna fanaberia, lecz także słowo klucz do zrozumienia współczesnego świata. Śledząc kulturowe znaczenie długu, Atwood daje popis literackiej wirtuozerii i przenikliwości. Eseistykę najwyższej próby stworzył również Anatole Broyard w "Upojonym chorobą". Umierający na raka pisarz i krytyk napisał jeden z najlepszych od czasu "Choroby jako metafory" Susan Sontag szkiców poświęconych chorobie i umieraniu w kulturze. Rzecz mądra i głęboko poruszająca. O zapiskach Mariusza Szczygła z kraju naszych południowych sąsiadów mówi się, że to minieseje. W impresjach z ojczyzny Haszka i Hrabala autor "Zrób sobie raj" potrafi uchwycić istotę nie tylko czeskości, ale też – przewrotnie – polskości. Podobno Czesi to nasz negatyw. Warto się przekonać, sięgając do Szczygła.

Życie jako plastelina

Mario Vargas Llosa zawsze traktował swoje życie jako plastyczny materiał do tworzenia prozy – na różne sposoby wykorzystywał motywy autobiograficzne, wzorował powieściowe postaci na istniejących osobach. Wreszcie – po porażce w peruwiańskich wyborach prezydenckich w 1990 roku – zasiadł do spisania dziejów własnego żywota. "Jak ryba w wodzie" to nie tylko fascynujący dokument epoki, ale też hołd złożony sztuce opowiadania. Bo Llosa, pisząc autobiografię, ani na chwilę nie przestaje być pisarzem. Trochę podobnie było ze Sławomirem Mrożkiem – niedawno ukazał się długo oczekiwany "Dziennik 1962 – 1969", w którym autor "Tanga" dokonuje niemal niemożliwych autorefleksyjnych wolt, walczy ze sobą, zmaga się ze swoją słabością. To naprawdę wielka literatura. Wybitnym artystą był również Włodzimierz Majakowski – jego znakomita biografia pióra Bengta Jangfeldta ("Majakowski. Stawką było życie") to jednak gorzka historia nierównego starcia talentu z ideologią.

Kryminał: od Skandynawii po XIX-wieczny Paryż

"Niespokojny człowiek" Henninga Mankella był jednym z najbardziej oczekiwanych kryminałów tego roku. Szwedzki mistrz powieści detektywistycznej do kultowego cyklu o Kurcie Wallanderze wrócił po 12-letniej przerwie, by na dobre pożegnać się ze swoim bohaterem. Wielbiciele książek Mankella znów otrzymują to, co w jego prozie najlepsze: perfekcyjnie nakreśloną intrygę, wyrazistych bohaterów i ową szczególną nutkę melancholii, właściwą tylko pisarzom ze Skandynawii. Niezawodny przepis na wytrawną popliteraturę zna również Amerykanin Eliot Pattison, autor bestsellerowego cyklu kryminałów rozgrywających się we współczesnym Tybecie. W najnowszej części, "Panu śmierci", wędrujemy aż do stóp Mount Everestu. Dla wymagających – rzecz nietuzinkowa z rodzimego podwórka. Paweł Goźliński w "Julu" cofa się w czasy Wielkiej Emigracji polistopadowej, dowodząc, że poczciwi romantycy kryli niejedną mroczną tajemnicę. Fascynująca powieść, a przy okazji erudycyjna perełka.

Terytoria fantastyki

Dorobiliśmy się najpewniej pisarza światowego formatu – świat wprawdzie jeszcze chyba o tym nie wie, ale może niedługo się dowie: na przełom 2011 i 2012 roku zapowiedziano anglojęzyczną edycję "Lodu"” Jacka Dukaja. Tymczasem autor "Innych pieśni" opublikował sążnisty zbiór opowiadań "Król Bólu", a w nim cztery całkiem nowe teksty, z których każdy właściwie mógłby funkcjonować jako oddzielna powieść. Dukaj nie zwalnia tempa, z każdą książką podwyższając wymagania swoim czytelnikom. Również Łukasz Orbitowski, specjalista od inteligentnej literackiej gry motywami grozy, w nowelistycznym tomie "Nadchodzi" wyruszył na tereny, na które dotąd się nie zapuszczał, penetrując polską historię najnowszą i wyciągając z szafy rozmaite upiory naszej pamięci zbiorowej. Podobnie postępuje zresztą Haruki Murakami – pierwszy tom jego najnowszej powieści "1Q84" rozgrywa orwellowską metaforę w niby-Japonii lat 80., zinfiltrowanej przez totalitarną sektę przypominającą ugrupowanie Najwyższa Prawda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj