Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobra literatura czy polityczna decyzja? Eksperci komentują literackiego Nobla dla Aleksijewicz

8 października 2015, 17:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Swiatłana Aleksijewicz
Swiatłana Aleksijewicz/PAP/EPA
Swiatłana Aleksijewicz laureatką tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. W uzasadnieniu Akademii czytamy, że została nagrodzona za "polifoniczne dzieła, które są hołdem dla cierpienia i odwagi w naszych czasach". Sukces białoruskiej pisarki komentowali dla IAR krytycy literaccy, pisarze i eksperci.

Prezes białoruskiego PEN-Clubu Andrej Chadanowicz uważa, że Swiatłana Aleksijewicz jest największą pisarką białoruską po zmarłym w 2003 roku Wasilu Bakauie. podkreślił Chadanowicz.

Jego zdaniem Aleksijewicz jest zjawiskiem w światowej literaturze, a nagroda Nobla pomoże jej jeszcze mocniej zaistnieć na Białorusi. - zakończył Chadanowicz.

powiedział IAR dr Tomasz Kowalczuk.

Dr Tomasz Kowalczuk wskazywał, że Aleksijewicz popiera demokrację. Jak mówił literaturoznawca, wpisuje to tegorocznego Nobla z literatury w kontekst polityczny. Dr Kowalczuk tłumaczył, że Akademia przy wybieraniu laureata często bierze pod uwagę sytuację społeczno-polityczną na świecie i zmiany zachodzące w różnych częściach globu. Nie oznacza to jednak - według literaturoznawcy- że kontekst polityczny jest decydujący. dodał dr Kowalczuk.

Siarhiej Dubawiec jest bardzo zadowolony z literackiego Nobla dla Swiatłany Aleksijewicz. Białoruski krytyk literacki, pisarz i dziennikarz powiedział IAR, że jest to ogromny sukces tamtejszej literatury. Jak dodał, książki i reportaże Aleksijewicz mają silnie antytotalitarny wydźwięk, przez co są bardzo aktualne biorąc pod uwagę obecną sytuację polityczną na Białorusi, a zwłaszcza opresyjny reżim Łukaszenki.

Siarhiej Dubawiec zaznaczył, że choć Aleksijewicz odnosi sukcesy na Zachodzie, to białoruskie władze udają, że pisarka nie istnieje. Mimo że odebrała między innymi nagrodę imienia Ryszarda Kapuścińskiego oraz "Angelusa", to w konkursach literackich w swoim kraju jest sukcesywnie pomijana.

podkreślił w rozmowie z IAR Tadeusz Lewandowski. Krytyk literacki przypomniał, że Aleksijewicz sama bardzo silnie podkreśla, że co prawda pochodzi z Białorusi, ale także jest pół Ukrainką i czuje się też po części Rosjanką. wyjaśniał Lewandowski.

Nobel dla Aleksijewicz jest pierwszym w historii Białorusi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj