Abdulrazak Gurnah urodził się w 1948 roku na Zanzibarze, u wybrzeży wschodniej Afryki, w 1968 przybył do Wielkiej Brytanii jako student. Obecnie jest wykładowcą literatury na Kent University.

Reklama

Wydał między innymi powieści "Memory of Departure" (1987), "Pilgrims Way" (1988), "Dottie" (1990), "Paradise" (1994), "Admiring Silence"(1996), "By the Sea" (2001), "Desertion" (2005) i "The Last Gift" (2011). W swoich utworach porusza kwestie emigracji, znane z własnego doświadczenia.

Cisza po ogłoszeniu werdyktu

Zamiast oklasków i radości w tym roku po usłyszeniu nazwiska Gurnah w Sali Giełdy zapanowała kompletna cisza.

Według przewodniczącego komitetu noblowskiego Andersa Olssona "Abdulrazak Gurnah jest uznawany za jednego z czołowych pisarzy postkolonialnych Afryki".

We wszystkich swoich 10 powieściach rzucił nowe światło ma skutki kolonializmu i wygnania. (...) Jego twórczość jest nieustanną próbą dania głosu uchodźcom z różnych kierunków - powiedział Olsson na konferencji prasowej po ogłoszeniu werdyktu.

Jak przekazał sekretarz Akademii Szwedzkiej Mats Malm, Gurnah o otrzymaniu Nagrody Nobla dowiedział, kiedy wszedł do kuchni. - Rozmawialiśmy o praktycznych rzeczach. Z powodu pandemii tegoroczny laureat nie przyjedzie 10 grudnia do Sztokholmu. Zorganizowana zostanie wirtualna uroczystość - podkreślił Malm.

Dwie z powieści "Paradise" oraz "The Last Gift" tegorocznego laureata literackiego Nobla zostały przełożone na język szwedzki. Mimo tego w największych sieciach księgarń jego książki są niedostępne.

Szwedzki dziennik "Dagen Nyheter" wśród kandydatów do Nagrody Nobla z Afryki typował następujących twórców: Ngugi Wa Thiong'o (Kenia, był wskazywany od lat), Mia Couto (Mozambik), Scholastique Mukasonga (Rwanda), Chimamanda Ngozi Adichie (Nigeria), a także Nuruddin Farah (Somalia).