Liczba scen będzie zmniejszona z 16 do 7, a przerwy zostaną wyeliminowane, by ograniczyć interakcje pośród publiczności. Co drugie miejsce na widowni pozostanie puste, a widzowie będą zobowiązani nosić maseczki podczas wchodzenia na salę, ale będą mogli je zdjąć w trakcie występu.

Reklama

Początkowo festiwal miał trwać od 18 lipca do 30 sierpnia, teraz rozpocznie się 1 sierpnia.

"O wiele łatwiej byłoby nie grać, ale (festiwal) został założony jako znak nadziei, więc chcemy grać" - powiedziała w wywiadzie telefonicznym dla Associated Press przewodnicząca festiwalu Helga Rabl-Stadler. "Nie wiemy jednak, ile osób przyjedzie, a ile osób podziękuje" - przyznała.

Sprzedano już niemal 80 proc. z 230 tys. dostępnych biletów fanom z 80 krajów, lecz obecnie ogranicza się liczbę miejsc do około 70 tys. Nazwiska nabywców zostaną wydrukowane na biletach, a wszystkie dane będą zachowywane, aby umożliwić śledzenie kontaktów w przypadku ewentualnego zakażenia.

Według rządu austriackiego obecnie w kraju związkowym Salzburg istnieją dwa przypadki osób chorych na Covid-19.

Jedynymi wystawianymi operami będą "Cosi fan tutte" Wolfganga Amadeusza Mozarta oraz "Elektra" Richarda Straussa. Inscenizacja "Cosi fan tutte" w reżyserii Christofa Loya będzie poddana cięciom.

"Będzie to bardzo skromny zestaw, bardzo skromne kostiumy, bardzo skrócony czas próby" - powiedział dyrektor artystyczny Markus Hinterhauser. "Inne +Cosi fan tutte+ w czasach koronawirusa, jeśli mogę tak powiedzieć, to moja mała niespodzianka" - dodał.

Odbędzie się także 14 przedstawień "Jedermanna" Hugo von Hofmannsthala na placu przed katedrą, w tym jeden 22 sierpnia z okazji 100. rocznicy inauguracji festiwalu.

Rabl-Stadler przekazała również, że festiwal straci około 15 mln euro, w tym 8 mln euro z powodu odwołanych występów, a resztę z powodu mniejszej publiczności. Festiwal zazwyczaj generuje 75 proc. swoich przychodów z biletów, darowizn i od sponsorów.

"Don Giovanni" Mozarta i "Czarodziejski flet", "Tosca" Giacomo Pucciniego, "Don Pasquale" Gaetano Donizettiego i "Intolleranza" Luigiego Nono zostały przełożone na 2021 rok, a "Borys Godunow" Modesta Musorgskiego na 2022 rok.

"Będziemy świętować naszą 100. rocznicę przez dwa lata" - zapowiedziała Rabl-Stadler.

Jak zauważa AP, niemal co drugi duży letni festiwal w Europie i Stanach Zjednoczonych został odwołany z powodu pandemii.