Jubileuszowy plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku 2020 rozkręcił się do niespotykanych dotychczas rozmiarów. Liczba zgłoszeń przekroczyła znacznie 190 tys., co zdaniem językoznawczyni Anny Wileczek, oznacza, że młodzi ludzie dobrze czują się w roli kreatorów współczesnych trendów językowych. -napisała Wileczek.
Jej zdaniem,
Wileczek zwróciła uwagę, że - napisała Wileczek.
Wileczek poinformowała również o trendzie wznoszącym w zakresie produkcji neologizmów z sufiksem -ara, które kojarzą się z pobłażliwą i nieco drwiącą nominacją młodych kobiet zafascynowanych określoną dziedziną. Zgłoszono bowiem: "goldeniary" - "fanki brytyjskiego piosenkarza Harrego Stylesa i jego singla Golden", "malfoyary" czyli "fanki Draco Malfoya – fikcyjnego bohatera z książki o Harrym Potterze granego przez Toma Feltona", "k-popiary" ("fanki k-popu"), a także "rzepiary" i "winiary". - - wskazała językoznawczyni.
Plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku organizowany jest przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Zgłoszenia można było przesyłać do 30 listopada za pośrednictwem formularza na stronie sjp.pwn.pl.
"Po raz pierwszy w historii plebiscytu kapituła postanowiła, że nie wyłoni zwycięskiego słowa. Decyzję podjęło jury w składzie: Marek Łaziński, Bartek Chaciński, Ewa Kołodziejek, Anna Wileczek" - czytamy na stronie PWN.
"Mimo braku zwycięskiego słowa jury zadecydowało, że na wyróżnienie zasługuje tozależyzm – jako wyraz najciekawszy formalnie i interesująco zdefiniowany" - czytamy w komunikacie wydawnictwa.