Laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury Olga Tokarczuk odebrała w środę tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego. Uroczystość odbyła się w Auli Leopoldyńskiej UWr.

Reklama

Podczas swojego wystąpienia noblistka wyraziła przekonanie, że umysły pisarzy działają na szczególnych zasadach – „intensywnie syntetyzują wszystkie informacje i intuicyjnie poznają i próbują opisać świat jako całość, jako sieć wzajemnych oddziaływań, w których każda istota ludzka i nieludzka pełni swoją jedyną i niepowtarzalną rolę”. - W tej ognostycznej - jak ją nazwałam - przestrzeni staje się jasne, jak bardzo jesteśmy ze sobą różnorodnie powiązani. Nie tylko tymi więzami najbardziej oczywistymi, jak więzy pokrewieństwa czy dziedziczenia, ale przeróżnymi innymi wspólnotami: języków, kultur, przestrzeni, idei, gustów, smaków, intuicji czy emocji, a nawet takimi, których jeszcze nie jesteśmy wstanie poznać – mówiła Tokarczuk.

Jak podkreśliła, w tym co pisze nieustannie stara się tropić te związki i daje jej to ogromną satysfakcję. „Teraz jednak zbyt często brakuje mi słów, żeby nazwać to, czego doświadczam. W huku dział słowa stają się niesłyszalne, wobec przemocy, śmierci cierpnie wyobraźnia” – wskazała pisarka i dodała, że ten brak słów bardzo jej przeszkadza.

Czytam relacje, syntezy i analizy, wywiady i prognozy ekspertów, chwytam się cudzych słów, żeby zrozumieć tę irracjonalną erupcję śmierci w Ukrainie napadniętej przez Rosję i jako pisarka kapituluję. Nie umiem tego nazwać, bo nie umiem tego zrozumieć – przyznała. Podkreśliła przy tym, że dziś każda, nawet najradośniejsza uroczystość odbywa się w cieniu wojny, która dzieje się kilkaset kilometrów na wschód od miejsca, w którym jesteśmy i – jak mówiła - nie możemy o tym zapomnieć.

Nie możemy zapomnieć, jak dzielnie i bohatersko bronią się Ukraińcy przeciwko nieludzkim działaniom armii rosyjskiej. Ten ogrom cierpienia, nieopanowany wybuch nienawiści, który eskaluje się na naszych oczach, anachroniczna, przebrzmiała retoryka wyciągnięta z lamusa, by wesprzeć kryminalne motywacje agresora, wreszcie – jawny powrót faszyzmu przebranego w rosyjski mundur przez lata, a może i do końca naszego życia będą kształtować naszą rzeczywistość, bez względu na to, jak skończy się ta wojna – oceniła. - Ja mam nadzieję, że nieodwołanym zwycięstwem Ukraińców - dodała.

Reklama

Olga Tokarczuk urodziła się 29 stycznia 1962 roku. W 1987 roku ukończyła studia na Wydziale Psychologii UW. Jest uznawana za jedną z najwybitniejszych przedstawicielek literatury najnowszej w kraju i za granicą. W swoim dorobku ma m.in.: powieści, zbiory esejów, tom poetycki i scenariusze filmowe. Jest laureatką Nagrody Bookera za "Biegunów" (2018) oraz dwukrotną laureatką Nagrody Literackiej NIKE za książki: "Bieguni" (2008) i "Księgi Jakubowe" (2015). W 2019 roku Akademia Szwedzka i Fundacja Noblowska doceniły wyobraźnię narracyjną Olgi Tokarczuk i przyznały jej Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za 2018 rok.

W lipcu 2021 r. na UWr powstało Akademickie Centrum Badań. Ex-Centrum Olgi Tokarczuk, w którym m.in. prowadzone są badania dotyczące tematów obecnych w twórczości noblistki. (PAP)

Autorka: Agata Tomczyńska