Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy rekord na polskim rynku sztuki

8 grudnia 2021, 05:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bambini Abakanowicz
<p>Bambini Abakanowicz</p>/Materiały prasowe
Za dzieło Magdaleny Abakanowicz pt. „Bambini” - 83 rzeźby przedstawiające sylwetki dziecięce - na wtorkowej aukcji Polswiss Artu zapłacono 13,6 mln zł. Jest to nowy rekord na rynku dzieł sztuki w Polsce, jest to też najdrożej sprzedana praca Magdaleny Abakanowicz na świecie.

 – poinformowała PAP Marta Rydzyńska, reprezentująca Dom Aukcyjny Polswiss Art.

„Bambini” to pierwsza praca Abakanowicz, której artystka nadała niespotykaną skalę. Powstała na przełomie 1998 i 1999 roku i była wówczas najliczniejszym spośród jej bezgłowych „tłumów” - cyklu ikonicznego dla światowej sztuki współczesnej.

Praca powstała dla Palais-Royal Garden w Paryżu, ale po raz pierwszy była eksponowana na słynnej wystawie „Abakanowicz on the Roof” na dachu Metropolitan Muzeum of Art w Nowym Jorku. Praca była wielokrotnie wystawiana – w Berlinie, Paryżu, Warszawie (Opera Narodowa i Zamek Królewski), Nowym Jorku w Metropolitan Museum of Art oraz Marlborough Gallery, w Poznaniu, niemieckim Bad Homburg, Madrycie, Dusseldorfie, Mediolanie, w muzeum w Orońsku, ponownie w nowojorskim Marlborough Gallery, we Wrocławiu, we włoskim Chianti i w Timisoarze w Rumunii.

„Bambini” to monumentalna praca przedstawiająca jako jedna z naprawdę nielicznych, w wielkim dorobku Abakanowicz - postaci dziecięce. Grupa 83 postaci dziecięcych stanowi spójną całość, figury nigdy nie uległy rozproszeniu. Grupa „Bambini” należy do największych wielopostaciowych zespołów jakie Abakanowicz kiedykolwiek wykonała.

W połowie lat 70. Magdalena Abakanowicz zaczęła tworzyć pierwsze cykle rzeźb figuratywnych: „Postacie siedzące” (1974-1984) i „Plecy” (1976-1980). Była już wówczas artystką rozpoznawalną i wysoko cenioną w międzynarodowym środowisku artystycznym.

Tajemnicze, abstrakcyjne Abakany przyniosły Magdalenie Abakanowicz prestiżowe nagrody i otworzyły dla niej świat. Kolejnym cyklem, który wpisał ją na zawsze w rangę artystów światowej skali były właśnie „tłumy”. „Te tłumy stoją w muzeach i publicznych kolekcjach wielu krajów. Z płótna, brązu, żeliwa, betonu. Stanowią znak trwającej obawy. Są konfrontacją z ilością i ze sobą samym. Są zaklęciem istniejącego tłumu, w który wprowadzam swój – nieruchomy” – pisała w 2002 r. Magdalena Abakanowicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj