Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy Jork oklaskuje "Złamane paznokcie" Dietrich i Annę Skubik

18 listopada 2010, 16:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marlena Dietrich
Marlena Dietrich/AKPA
"Złamane paznokcie. Rzecz o Marlenie Dietrich" to kolejne polskie przedstawienie, które przedstawia w listopadzie awangardowy, nowojorski teatr La MaMa.

Spektakl Wrocławskiego Teatru Lalek o głośnej gwieździe filmów Josefa von Sternberga zainteresował publiczność, ale też krytykę.

"New York Times" - co się nieczęsto zdarza - opublikował w środę tekst pełen superlatyw pod adresem polskich artystów, a zwłaszcza Anny Skubik. Autorka recenzji, Anita Gates, nazywa monodram z lalką efektownym, "fascynującym, sprawnie zrealizowanym i zapadającym w pamięć, w którym Anna Skubik łączy dowcip z powagą".

Spektakl nawiązuje do losów urodzonej w 1901 r. aktorki i piosenkarki, która z Niemiec wyemigrowała do Ameryki z powodów politycznych, ale też w poszukiwaniu sławy. Ambicją Skubik nie jest jednak przedstawienie biografii wybitnej artystki. Wzbogaca spektakl o sporo fantazji.

"Od samego początku jest to wyobrażenie moje, czyli Glorii, czyli Ani Skubik, o byciu gwiazdą" - wyjaśnia aktorka w rozmowie z PAP koncepcję roli.

Przedstawienie wydobywa relacje między Marleną a jej opiekunką i pielęgniarką Glorią. Jedna nie może żyć bez drugiej. Jest to niezdrowa miłość, silne uzależnienie.

Zastosowanie techniki lalkarskiej pozwala twórcom (autorem tekstu i reżyserem jest Romuald Wicza-Pokojski, a autorem opracowania muzycznego Igor Nowicki) na wydobycie niepowtarzalnych znaczeń i emocji.

Lalkarstwo - przekonuje odtwórczyni obydwu ról - daje niesamowitą możliwość ukazania emocjonalnej więzi między dwoma istotami, które są sobą zmęczone, nie chcą być razem, ale nie potrafią żyć oddzielnie.

"Lalka jest uzależniona od żywej aktorki i beze mnie nie może istnieć ani w teatralnym świecie, ani poza nim. Jest kawałkiem materiału, gąbki. Dopiero kiedy ją ożywiamy, staje się rzeczywistą postacią" - podkreśla Skubik.

Aktorka jest zadowolona z przyjęcia "Złamanych paznokci" przez amerykańskiego widza, docenia jego ciekawość, wnikliwość i reakcje na humor. "Dla mnie przedstawienie brzmi dużo lepiej po angielsku i wszystkie sensy są dużo lepiej wychwytywane" - zapewnia.

Premiera miała miejsce w La MaMa 11 listopada w ramach festiwalu poświęconego sztuce lalkarskiej. Monodram będzie wystawiany do najbliższej niedzieli. Wcześniej gościem festiwalu był Białostocki Teatr Lalek.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: teatr
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj