Sprawę opisuje "Dziennik Polski". Według publikacji gazety, reżyser Oliver Frljić, 37-letni autor tekstów i teoretyk teatru urodzony w Bośni, pracuje bez scenopisu. Spektakl ma wychodzić od interpretacji tekstu Zygmunta Krasińskiego, wystawionej przez Konrada Swinarskiego w 1965 roku. Na deskach teatru aktorzy mają m.in. wykrzykiwać teksty: , po czym pisać sobie na piersiach hasło "Holocaust = towar". Przewidziana jest również scena gwałtu zbiorowego, poprzedzona odśpiewaniem "Mazurka Dąbrowskiego" po rosyjsku i po polsku na melodię "Deutschland, Deutschland über alles".
Wedle informacji gazety, aktorzy, którzy zrezygnowali, nie zgadzali się z wizją, wedle której spektaklowi Swinarskiego próbuje się przypinać antysemickie łaty. W gronie aktorów wybuchnąć miał spór o ocenę postawy części obsady. "Dziennik Polski" przywołuje jedno z pytań, które pojawiło się w korespondencji (pisownia oryginalna): W Gronie tych, którzy mieli się wycofać z pracy nad "Nie-boską komedią", mieli być m.in.: Anna Dymna, Mieczysław Grąbka, Tadeusz Huk.
- - stwierdził Jan Klata w wypowiedzi przesłanej nam przez biuro prasowe Teatru Starego.
odchodzą i mają takie prawo, podobnie jak w każdym innym teatrze i przy każdej innej produkcji
Zamieszanie oznacza, że pod znakiem zapytania stanęła premiera, którą zaplanowano na 7 grudnia. - - mówi "Dziennikowi Polskiemu" wicedyrektor Starego Teatru Sebastian Majewski.
Niedawno w czasie spektaklu "Do Damaszku" w reżyserii Jana Klaty, dyrektora Teatru Starego w Krakowie, część publiczności próbowała przerwać przedstawienie, protestując w ten sposób przeciwko polityce artystycznej szefa teatru.