Kowboje nie znaleźli Boga na Księżycu
Lądowanie Amerykanów na Księżycu śledziło w telewizji ponad pół miliarda ludzi, w tym Polacy. PRL była jedynym krajem komunistycznym, w którym to wydarzenie pokazano na żywo. Miliony rodaków zarwały noc z 20 na 21 lipca 1969 roku, żeby zobaczyć, jak Neil Armstrong stawia pierwszy krok na Srebrnym Globie.
- Ziemię odwiedzali kosmici
- Rosjanie polecą w kosmos na atomie
- 13 faktów o piątku 13-go
- Zostań astronautą. Nie wrócisz na Ziemię
- Kup sobie kosmiczny kombinezon
- Filmowcy wracają do masakry Grudnia '70
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ponieważ odbiorniki telewizyjne ciągle jeszcze należały do rzadkości, rodacy odwiedzali sąsiadów, urządzali wspólne kolacje. Na Podlasiu całe wsie ładowały się na furmanki i jechały z wizytą do sąsiadów, którzy mieli telewizory. Transmisja lotu statku Apollo 11 zapoczątkowała w Polsce erę nowoczesnej telewizji.
b
b
"Oglądałem ją w świetlicy we wsi Grabowce Górne na telewizorze Szmaragd. Chyba cała wieś się zeszła, tylko nie bardzo było co oglądać, bo cały czas mrugało i pojawiały się pasy. Mruganie i pasy NASA nakładały się na mruganie i pasy telewizora Szmaragd. Ale i tak wszyscy chłopi i baby byli zachwyceni, ja też. Stajenka taka się zrobiła" - wspomina w rozmowie z DZIENNIKIEM Krzysztof Rutkowski, pisarz i historyk literatury. Transmisja, łamiąca standardy panujące dotychczas w zapóźnionej pod względem technicznym i niedoinwestowanej TVP, cieszyła się tym większym wzięciem, że wypadła w czasie wakacji. Cała Polska odpoczywała na urlopach.p
Kosmiczne Polaków dialogi
Relacja z eskapady statku Apollo 11 stała się nie tylko medialnym przebojem lata 1969, lecz także tematem niekończących się dyskusji. "Cała rodzina zasiadła przed telewizorem. To było niesamowite wydarzenie, wierzyliśmy, że to oznacza wejście w inny świat, że za chwilę wszyscy dostaniemy szansę lotu w kosmos. Ale były też komentarze, że to bez sensu, że u nas bieda, a na Zachodzie wydają pieniądze na takie fanaberie! Największy szok przeżyli starsi ludzi. Na przykład mój dziadek w ogóle nie ogarniał postępu techniki. Kiedy patrząc na ekran telewizora, mówiłem: <patrz dziadku - rakieta leci>, on wyglądał wtedy przez okno" - opowiada aktor Karol Strasburger.
Polacy, tak jak reszta świata, byli pod wrażeniem kolejnej bariery, którą pokonała ludzkość. Ale zachwyt nad dokonaniem załogi Apolla 11 i geniuszu inżynierów NASA był u nas spotęgowany przez kontekst społeczno-religijno-polityczny, o którym nie mieli pojęcia telewidzowie na Zachodzie. No bo jak to się stało, że będąca tubą PZPR telewizja polska transmitowała wydarzenie, którego bohaterami stali się obywatele Stanów Zjednoczonych i które przydało wrogiemu krajowi splendoru oraz umocniło jego mocarstwową pozycję w rywalizacji o podbój kosmosu z ZSRR?
p
Kowboje nie znaleźli Boga
Marek Jarosiński w książce "Tajemnice, które wyszły na jaw" twierdzi, że kwestia transmisji lądowania na Srebrnym Globie była przedmiotem obrad w Komitecie Centralnym PZPR. Decyzję osobiście miał podjąć I sekretarz Władysław Gomułka mimo oburzenia części partyjnej wierchuszki. Podobno za plecami genseka najostrzej protestował Zenon Kliszko, odpowiedzialny w KC za politykę kulturalną i zagraniczną. Prawdopodobnie towarzysz "Wiesław" nie zdawał sobie sprawy z propagandowego potencjału misji Apollo 11. W krajach tzw. demokracji ludowej palma pierwszeństwa w podboju kosmosu zarezerwowana była dla Związku Radzieckiego. To "Radzianie" wysłali na orbitę okołoziemską pierwszego człowieka i wymyślili sputniki. W każdym większym mieście nad Wisłą i Odrą Juri Gagarin miał ulicę lub plac swojego imienia, stał się bohaterem szkolnych apeli i masówek w zakładach pracy, patronował drużynom harcerskim i kółkom astronautycznym. Żadnemu aparatczykowi nie mieściło się w głowie, że legendę przystojnego radzieckiego lotnika może przebić jakiś jankeski luzak z NASA.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!